TYLKO U NAS: Czy Magda Gessler widziała się niedawno z Pedro Almodovarem?

105
views

Hiszpański reżyser ponoć przygotowywał film o kreatorce. Jego niedawna wizyta w Polsce była idealnym pretekstem, by spotkać się i omówić szczegóły projektu. Czy do tego doszło? Magda Gessler zdradza to tylko redakcji Vogule Poland.

Dodzwonić się do pani Magdy nie jest ponoć łatwo, ale od nas telefon odbiera natychmiastowo. Gdy pytamy ją czy widziała się ostatnio ze swoim przyjacielem Pedro Almodovarem, zaczyna się perliście śmiać. – Nie mogę zdradzić szczegółów. Nie powiem, czy się widzieliśmy. Pedro wie jednak, że zawsze jest bliski mojemu sercu. Wiem, że ja jego również – powiedziała nam kreatorka smaku i stylu.

Przypomnijmy, że w marcu tego roku Magda Gessler w programie TVN „Uwaga” zdradziła, że hiszpański reżyser szykuje o niej film. – Poznaliśmy się w Akademii Sztuk Pięknych. On zna moje życie i wie, że to jest życie na jego film. Bo jest ciekawe. To będzie film o mnie. To nie jest nudne. To będzie duża rola – powiedziała wtedy restauratorka.

all-ons_00631959-penelope_cruz_pedro_almodovar

Co ciekawe, szybko okazało się, że sprawa nie jest tak oczywista. Tygodnik „Twoje Imperium” za pośrednictwem swojego hiszpańskiego współpracownika Jose Marii de la Torre skontaktował się z firmą producencką El Deseo, należącą do Pedro Almodovara i jego brata Augustina. Okazało się, że nikt tam nie słyszał o Magdzie Gessler. – Pedro Almodovar nie ma żadnej relacji z panią Magdą Gessler, w związku z czym nie zrobi o niej filmu – wyjaśnił pracownik firmy. Ta informacja potwierdziła się także u źródła Karoliny Korwin Piotrowskiej. – Telefonowaliśmy do Madrytu, do firmy, która zajmuje się dystrybucją filmów Almodovara. Tam powiedziano nam, że reżyser nie zna Magdy Gessler – mówiła wiosną dziennikarka.

Miejmy jednak nadzieję, że to tylko ujadanie zazdrośników i film o Magdzie powstanie. Jak byście go zatytuowali?

Niektóre gwiazdy uciekają przed nami do łazienki, inne w łazience żalą się nam na ciężar sławy. Do tej ostatniej podchodzimy z dużą dozą ironii, czasami złośliwości, czasami abstrakcyjności. Jesteśmy popkulturą.
PODZIEL SIĘ