Skandal to słowo kojarzone z rodziną Frykowskich od pokoleń. Dziadkiem Mai był szanowany producent filmowy Wojciech Frykowski, były mąż Agnieszki Osieckiej, przyjaciel Romana Polańskiego. 9 sierpnia 1969 roku, pod nieobecnością Polańskiego kręcącego film w Europie, spędzał noc w jego kalifornijskiej posiadłości, wraz z przyjaciółmi dotrzymując towarzystwa żonie Romana, Sharon Tate. Aktorka była wtedy w ósmym miesiącu ciąży. Tej nocy wszyscy zostali zamordowani w jednej z najbardziej głośnych zbrodni popełnionej przez sektę Charlesa Mansona.

Ojcem Mai był operator filmowy Bartłomiej Frykowski, który 8 czerwca 1999 roku zginął w tajemniczych okolicznościach w posiadłości i obecności córki Andrzeja Wajdy i Beaty Tyszkiewicz, Karoliny Wajdy. Pomimo wielu ran kłutych śledczy uznali, że była to śmierć samobójcza.

Frytka zaczęła swoją przygodę w show-biznesie udziałem w trzeciej edycji reality show Big Brother, która ruszyła 3 marca 2002 roku. Tam w jednym z pierwszych odcinków uprawiała seks w jacuzzi z innym uczestnikiem. Musicie wyobrazić sobie, jak duży szok wywołała ta sytuacja szczególnie, że ogólnopolska stacja telewizyjna zdecydowała się puścić w środku nocy specjalny odcinek przedstawiający tę sytuację.

Skandal wywołał ogólnopolską debatę i sprawił, że Agnieszka była krytykowana przez wszystkich – zarówno media, jak i opinię publiczną. Frytka odpadła z programu jako ósma uczestniczka (łącznie było ich 17). Niedługo po wyjściu z domu wielkiego brata pojawiła się po raz pierwszy na okładce Playboya co zwiastowało dopiero początek zamieszania wokół niej.

Nowa w show-biznesie Frytka popełniła ogromny błąd zgadzając się na udział w programie telewizyjnym największego chama i oszołoma, Wojciecha Cejrowskiego. Jego jedynym celem było upokorzenie swojej gościni na oczach całej Polski. Ku uciesze rozradowanej publiczności nazywał ją prostytutką.

Chociaż Agnieszka osiągnęła zamierzony cel, trafiając na usta całego kraju, było jej mało i w latach 2003 oraz 2004 wzięła udział w aż dwóch edycjach reality show Polsatu – Bar. Tam prócz przyrządzania drinków i kumplowania się z Dodą, która również była uczestniczką, zamieszana była w kolejną bardzo głośną akcję. Frytkowska wdała się w bójkę przed kamerami, która zakończyła się rzucanymi przez Frytkę groźbami śmierci oraz pamiętnymi tekstami: pasuje ci ta rura bardaszana?, wypad z baru (koszulka z tym napisem do kupienia w naszym sklepie!) czy nie zasypiaj, bo się nie obudzisz.

W 2006 roku poddała się operacji plastycznej nosa. Zabieg był ufundowany przez gazetę Fakt w zamiast za serię artykułów przedstawiających jego szczegóły.

Po przygodach z reality show, Frytka postanowiła zmienić swój wizerunek i zostać celebrytką na poziomie. Przestała wdawać się w konflikty, drugi raz zawitała na okładce Playboya (tym razem w bardziej eleganckiej sesji), zagrała w kontrowersyjnym filmie Pojechał, zobaczył, wystąpiła w teledysku K.A.S.A., współprowadziła plotkarski program dla stacji Tele5.

W 2007 roku przyjęła zaproszenie do programu naczelnego błazna TVN, niejakiego Wojewódzkiego, gdzie premierowo wykonała pamiętny fragment swojej piosenki Dwa gołębie. Przypomnijmy to epokowe dzieło…

Frytka kilkukrotnie próbowała swoich sił w świecie muzycznym, niestety bez większych powodzeń.

W pewnym momencie Aga została redaktorką naczelną nieistniejącego już portalu “antyplotkarskiego” XoXo.pl, wystąpiła w serialu Tancerze, zorganizowała kilka głośnych imprez Lans Party oraz poprowadziła reality show na Polsat Play.

To wszystko doprowadziło ją do ogromnych życiowych zmian. W 2010 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego zmieniła swoje pierwsze imię Agnieszka na Maja, a w kolejnych latach wstąpiła do Chrześcijańskiego Kościoła Reformacyjnego, wyszła za mąż oraz urodziła córkę. Poświęciła się swojej rodzinie i zniknęła ze świata show-biznesu na kilka dobrych lat, żeby w 2017 roku w wywiadzie oświadczyć całej Polsce, że kiedyś “była atakowana przez demony”.

O nawróconej Frytce zrobiło się na znów głośno pod koniec września 2018 roku, gdy pojawiła się w studiu Dzień Dobry TVN, gdzie zaproszono ją w związku z napisaną przez nią książką o wszystko mówiącym tytule Pokonaj siebie. Tego dnia prowadzącymi byli Kinga Rusin i Piotr Kraśko, którzy zgodnie nie kupili przemiany Mai.

W kilkuminutowym wywiadzie bez żenady atakowali swojego gościa, przy tym bez przerwy jej przerywając. W pewnym momencie Rusin stwierdziła nawet, że “gdyby nie było słynnej sceny w jacuzzi, to nie przyszła by dzisiaj do studia”. Zachowanie prowadzących było do tego stopnia nieprzyjemne, że wywołało falę krytyki, na którą zdecydowała się odpowiedzieć Kinga wpisem na Instagramie. Orientując się jednak, że i tam komentarze nie są pochlebne, szybko zablokowała możliwość wypowiadania się pod jej postem. Odblokowała ponownie w momencie, gdy przyszła kolejna fala krytyki. To tyle jeśli chodzi o wolność wypowiedzi, o którą tak walczy…

View this post on Instagram

Świetna opowieść Mai Frykowskiej o nawróceniu dziś w DDTVN. Czy uwierzyłam? Tak, tym bardziej, że sama w różnych kwestiach nawróciłam się nie raz, a wiara chrześcijańska jest dla mnie ważna. Miałam i mam jeszcze trochę wątpliwości, bo na początku „Frytka” nie chciała jednoznacznie odciąć się od swojej kontrowersyjnej przeszłości i uznać jej za błąd. Ale dopytana to wyjaśniła. Uwierzyłam też w to, że pojawiła się w telewizji ponownie po to, żeby zachęcać do nawrócenia, a nie po to by dzięki spektakularnemu nawróceniu wrócić na pierwsze strony gazet, magazynów i portali. Ale nie jest to historia oczywista i łatwa. Maja musiała się więc trochę natrudzić żeby rozwiać nasze wątpliwości. I świetnie sobie poradziła z pewnością wielu inspirując. Gratuluję jej występu.

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

Przez lata Frytka dała Polsce sporą dawkę sensacji, była w tym swego rodzaju pionierką. Choć teraz, w czasach Warsaw Shore, te wszystkie sytuacje mogą nie robić wrażenia, wtedy w telewizji nikt wcześniej nie odważył się posunąć tak daleko, by zyskać sławę. Choć teraz ciężko dostrzec w niej tamtą zwariowaną skandalistkę (nad czym oczywiście ubolewamy), całkowicie rozumiemy czemu nie żałuje swojej przeszłości.