Piotr Kędzierski jeszcze do niedawna dość niepochlebnie wyrażał się o Jarosławie Krecie. Podłoże ich konfliktu miało miejsce w drugiej części reality show “Agent”. To ten program, w którym “gwiazdy” non stop kłamią, płaczą i biegają. Nikt nie wie o co chodzi, ale wszyscy mają poważne miny. W sumie codzienność w polskim show biznesie.

Panowie mieli tam kilka spin i chyba jakoś tak utarło się, że Kędzior nie przepada za pogodynkiem. Zwłaszcza, gdy ten żenująco rozstał się z Beatą Tadlą i cała planeta Ziemia podzieliła się na dwa obozy: Krecisko i Antek Smykiewicz kontra Beata Tadla i reszta świata.

Otóż okazuje się, że najwyraźniej Kędzierski i Kret znaleźli wspólny język, a właściwie – jak wynika z naszych informacji – pociąg do mocniejszych alkoholi, podczas których w chorych umysłach obojgu rodzą się naprawdę dziwne pomysły. Najnowsze wideo jest tego najlepszym przykładem.

Nie chcemy zastanawiać się co miała symbolizować parówka, którą był molestowany Jarek i co ma z nią wspólnego Tomek Zubilewicz. Nie chcemy też pytać jak to się dzieje, że panowie siedzą we dwóch, walą wódę i piszą chore scenariusze. Mamy tylko jedno pytanie: dlaczego wy trujecie ludzi?!