reklama

Na początku przedstawmy bohaterów tej inby:

Krzysztof Rutkowski – detektyw bez licencji, który jest zawsze tam, gdzie dzieje się jakaś medialna awantura, gdy ginie dziecko lub pojawia się pyton. Znany z kwadratowej fryzury, prawdopodobnie jedynej takiej w tej części wszechświata.

Dominika Zasiewska – tzw. Wodzianka, czyli pierwsza z serii kobiet, które w kusych strojach przynosiły wodę (!) w programie niejakiego Jakuba Wojewódzkiego. Znana z niewielkiej inteligencji, która nie pozwala jej dostrzec, że jej kariera polega na bycie główną bohaterką seksistowskiego żartu, w którym posłuszna, półnaga kobieta spełnia życzenia mężczyzny.

Maja Plich – narzeczona Rutkowskiego i dobra znajoma jego poprzedniej partnerki, Luizy Kobyłeckiej, która z kolei zrezygnowała dla niego ze stanu zakonnego, a gdy ją rzucił próbowała popełnić samobójstwo. Maja z zawodu prowadziła biuro turystyczne w Glasgow, jednak u boku Krzysztofa stała się jego wierną asystentką w wizjach lokalnych oraz ćwierć celebrytką rozprawiającą o odkładanym ślubie.

Zacznijmy od kwestii ślubu Mai i Krzysztofa. Ten był początkowo planowany na wakacje 2018 roku, później na jesień. W czerwcu zaś Rutkowski w Super Expressie powiedział, że ma za dużo na głowie i ceremonia odbędzie się w przyszłym roku.

Równolegle do przekładanych planów Plich nie przestawała lansować się na tej “miłości”. Czasami opowiadała o sukni, która kosztowała 100 tysięcy złotych i po którą poleciała do Paryża, czasami dzieliła się informacjami typu: Krzyś całuje moje stopy. Dzięki za info, Maja…

Krzysztof Rutkowski Maja Plich
Krzysztof Rutkowski i Maja Plich / fot. Instagram

Bomba wybuchła 9. listopada, gdy w WP Gwiazdy pojawił się artykuł o tym, że “Krzyś” zdradza stopy Mai z… Wodzianką

Spotykali się od kilku miesięcy. Zasypywał ją kosztowymi prezentami. Zawsze starali się wybierać miejsca, w których nie przyłapią ich paparazzi. Obiecywał Dominice, że zostawi dla niej Maję i będą mogli być razem. Jednak pod koniec października zdecydował się zakończyć ten płomienny romans – donosiło źródło portalu.

Dominika Zasiewska Wodzianka
Wodzianka / fot. Instagram

Później zostało wysłane dementi Rutkowskiego. To bzdura. Nie mam romansu, a przygotowania do ślubu trwają zgodnie z wcześniej ustalonym planem. (…) Nie będę ukrywać, że to wywołało burzę w naszym domu. A może nawet sztorm. Zrozumiałem, że muszę poświęcić rodzinie więcej czasu, by jej nie stracić. Czas ucieka, a życie ma się jedno – powiedział “detektyw” w intymnej rozmowie z Twoim Imperium.

I w tym momencie najwyraźniej Wodzianka uznała, że musi wkroczyć do akcji. Na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie, które definitywnie pokazuje, że ćwierć celebrytkę oraz kwadratogłowego łączyło coś więcej. 

Krzysztof Rutkowski Wodzianka
Krzysztof Rutkowski i Wodzianka / fot. Instagram

Musimy przyznać, że mamy szacunek do Dominiki za ten opis fotografii, który w całkiem fajnie sukowaty sposób wyśmiewa Rutkowskiego.

W napięciu czekamy, co wydarzy się dalej, choć trochę nam słabo na myśl, że jeśli tak dalej pójdzie, do Krzysztof może być pierwszym polskim celebrytą, który doczeka się swojej sekstaśmy…

A swoją drogą: czaimy zachwyt fryzurą, ale dlaczego kobiety tak za nim szaleją?!

reklama