reklama

Ewa Chodakowska to taka pani, która zaczynała jako sympatyczna pani od treningów, która namawiała Polki do ruszenia się z kanapy, by ostatecznie zbudować swoją sektę wiernych wyznawczyń, które wierzą, że kupując DVD za 19,99 powiększy im się biust, jak Ewie kiedyś na sali operacyjnej, a także spotkają przystojnego Greka, a ich twarz zostanie pozbawiona zmarszczek i przebarwień. W końcu Ewie udało się…

Teraz Chodakowska zrobiła jednak ruch, który jest jeszcze niżej niż jej zwyczajowe pyskówki, w które regularnie wdaje się na swoje profile. Otóż pani Ewa postanowiła oszukać swoje fanki i zbudować sobie fundamenty pod biznes. Oczywiście nikt z jej followersów do samego końca nie był świadomy, że bierze udział w tak smutnej rozgrywce.

Ale od początku! Chodakowska miała na Instagramie trzy (!) profile: oficjalny @chodakowskaewa, podróżniczy (wtf!) @beactivetravel, a także zamknięte konto @chodastyle, gdzie “fitness expert”, jak sama się tytułuje, wrzucała swoje stylizacje. Chętnych na oglądanie jej stylizacji znalazło się aż – jak informuje wujek Google – 162 tysiące osób. OK, nie oceniamy, każdy ma swoje zboczeństwa.

I tu nagle, niespodziewanie, konto @chodastyle zostało zmienione na @missionswim, zdjęcia publikowane na nim zostały usunięte, profil otwarty. To co zostało, to potężna grupa obserwatorów, która kliknęła “follow” nie dlatego, że jest zainteresowana jej nowym biznesem, ale chciała oglądać jej ciuszki. Słabiutko.

Liczba followersów profilu zaczęła spadać, bo część osób szybko zorientowała się, że została zrobiona w przysłowiowego chuja. Obecnie profil nowej “marki” obserwuje 157 tysięcy osób. Co ciekawe Ewa, a zapewne właściwie jej pracownicy, siedzą od rana i usuwają niepochlebne komentarze wkurwionych osób, które pytają się jak jej nie wstyd tak traktować osoby, które wykazały wcześniej zainteresowanie jej fit życiem.

Inną kwestią jest, że pomysł zdaje się być żywcem zerżnięty z biznesu Jess Mercedes, której marka kostiumów kąpielowych nazywa się MOIESS Swimwear. Marka kostiumów kąpielowych Ewy Chodakowskiej nazywa się zaś MISSIONSWIM. Taki sam rodzaj produktów, podobna grupa docelowa. Jessica jednak zbudowała profil marki od podstaw, a nie na przekręcie.

Jak na kogoś, kto szczyci się mianem sportowca, to naprawdę mało sportowe zachowanie. W kategorii niskości daję Ewie mocne 10/10.


Followujcie na Instagramie @vogulepolandofficial i profil autora @patrykchilewicz. Obiecujemy nie sprzedać Waszych follow za gacie na plażę.

reklama