reklama

Ada Bogusz naciąga dzieciaki. Sprzedaje im chińskie długopisy jako swoją kolekcję… [TYLKO U NAS]

reklama

Podczas gdy Aniela Bogusz aka SexMasterka aka Lil Masti zdaje się być zmotywowana, by dalej robić karierę jako lateksowa melorecytatorka autotune, jej siostra długo zastanawiała się, co właściwie chce robić. Ada Bogusz była już fit blogerką (kto nie był w dzisiejszych czasach!), próbowała też wzorem Masti wzbudzać kontrowersje. Ostatecznie postawiła na look żywego teletubisia o zbliżonej estetyce i grupie odbiorców, czyli małych, słodkich i niewinnych dziewczynek.

Dzięki jednemu z Vogulemaniaków wiemy już, że tzw. Słodka Ada nie jest wcale taka niewinna. Vlogerka, która rozkręciła swój sklepik ze słodkimi ubraniami i przyborami szkolnymi, w związku ze zbliżającym się pierwszym dzwonkiem w podstawówkach postanowiła wypuścić nowe produkty. Przepraszam, nową kolekcję, jak sama to nazywa.

reklama

Kolekcja ta składa się zaś m.in. z zestawów całkiem uroczych długopisów w kształcie kocich główek, łapek czy owoców. Problemy są dwa: kolekcja Słodkiej Ady jest sprzedawana na AliExpress hurtem, a porównując ceny łatwo wywnioskować, że siostra Bogusz postanowiła ostro naciągnąć swoje fanki.

Porównajmy: zestaw czterech długopisów arbuzów kosztuje w jej sklepie 25 złotych. 100 dokładnie takich samych długopisów na AliExpress kosztuje zaś 82,77 złotych. Za cztery długopisy po cenach z chińskiej platformy zapłacimy zaś 3,31 złotych. Ada podniosła więc ceny o 755 procent.

Idziemy dalej. Cztery kocie długopisy w sklepie Słodkiej Ady również kosztują 25 złotych. Za 48 sztuk takich właśnie mazaków na AliExpress zapłacimy 56,68 złotych. Cztery więc kosztują tam 4,72 złotych. Bogusz i tu zaszalała, a ceny przyborów wzrosły na jej stronie o prawie 530 procent.

Ada prowadzi też vloga, gdzie wciela się w niepokojącą rolę małej dziewczynki i w pseudo poradnikach przemyca swoje “kolekcje”

Ada Bogusz oczywiście ma prawo kupować taniej i sprzedawać drożej. Pytania są jednak dwa: czy narzucanie takiej marży jest etycznie właściwe oraz czy okłamywanie dzieci pisząc o swojej kolekcji, podczas gdy kupuje się chińskie długopisy na internetowym bazarze jest ok? Naszym zdaniem nie jest.

Patryk Chilewicz
Patryk Chilewiczhttp://www.patrykchilewicz.com
Twórca i redaktor naczelny Vogule Poland. Dziennikarz, aktywista, osoba.

Nasze najnowsze wideo

Zobacz też