TYLKO U NAS: Była przyjaciółka Deynn: Myślałam, że się zmieniła. Wszystko na pokaz!

Na fali #SurmaGate dostaliśmy od was tysiące pełnych oburzenia wiadomości dotyczących zachowania Marity i jej narzeczonego Daniela Majewskiego. Wszystkie czytamy, za wszystkie dziękujemy.

Zgłosiła się też do nas była przyjaciółka celebrytki ze szkolnych lat. Jej opowieść pokazuje, że wyśmiewany cytat „zmieniłam się diametralnie, ale nie zmieniłam się wcale” idealnie opisuje to, kim jest Surma.

– Jej chłopak był przyjacielem mojego. Piłkarze. Jak mówi dziś nigdy się nie malowała wcześniej. Czyżby? Pamiętam sytuację, że tusz do rzęs skończył jej się po tym, jak wymalowała jedno oko. Nie mogła jechać na mecz z wymalowanym jednym okiem, prawda? Był dramat – zdradza nam pragnąca zachować anonimowość dziewczyna.

– Na wspólnych wakacjach zrobiła awanturę chłopakowi, bo spontanicznie na spacerze chcieliśmy wejść do klubu potańczyć. Jak on mógł jej kazać wejść do klubu w tenisówkach? Całą noc ją ganiał, tak się kłócili – opowiada była przyjaciółka Deynn.

Z relacji Klaudii, siostry Marity, wiemy, że ta jest bardzo łasa na pieniądze. Okazuje się, że ma tak od zawsze. – Przyjeżdżała do swojego chłopaka regularnie i pewnego razu tak przyjechała. że już nie wyjechała. Bez kasy, bez pracy. Nie wiem co jej rodzice na to, że obcy ludzie utrzymywali jej córkę. Miałyśmy wtedy po 18, 19 lat! – mówi dziewczyna w rozmowie z Vogule Poland.

Ich relacja nie trwała jednak długo. – Zerwała z nim dla jakiegoś rapera (Sulina – przyp. red.). A sposób w jaki odzywała się do obcego faceta, ojca swojego chłopaka, który ją de facto utrzymywał… Ja bym się wstydziła tak odezwać do rodziców… Zero szacunku – dowiadujemy się.
– Myślałam że może się zmieniła, każdy dojrzewa, ale po relacji jej siostry widzę, że wszystko na pokaz… – kończy była przyjaciółka.

Jakoś nas to nie dziwi…

PODZIEL SIĘ