Słodki czwartek: Michael Mikołajczuk

Michael był w „Top Model”. Wtedy świat poznał jego piękną buzię i ciało zbliżone do ideału. Gdy odpadł sława potrwała jeszcze chwilę, lecz dziś Mikołajczuk, w przeciwieństwie do Jakoba Kosela (pojawia się bonusowo poniżej) nie cieszy się już wielkim zaangażowaniem. A szkoda, bo chcielibyśmy częściej widzieć to ciało. Na ekranie też, ale przede wszystkim w swoim łóżku.

View this post on Instagram

A więc już jestem po treningu domowym. I powiem Wam, że taki trening jest najlepszy. Wcale nie musicie uczęszczać na najlepszą siłownię, aby uzyskać wymarzone efekty. Jeżeli się zmobilizujesz w domu i wyciśniesz z siebie ostatnie poty to gwarantuję, że cel jaki sobie postawiłeś przed treningiem właśnie został wykonany. Przyznajcie się i odpowiadajcie szczerze . Kto z Was dziś ćwiczył? A kto stał się dziś leniem, obżerającym się przed tv? Miłego wieczoru!😀😈 Więcej na moim snapchat – michaelos93 👻🔥 @topdieta.pl🍧🍘 #trening #niedziela#aktywna#polishboy #polska#warszawa #warsaw #fitness #fitnessmodel #handsome #back #strongman #training#zyzz#mirin

A post shared by Michael Mikołajczuk (@michaelmikolajczuk) on

PODZIEL SIĘ