tylko jedna reklama


TVN vs Vogule Poland
varia

Zapadł wyrok w sprawie TVN vs Vogule Poland

Podaj dalej:

Ponad rok batalii sądowej, co i tak jest niestety krótkim czasem jak na realia polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ponad rok codziennego rozmyślania o tym, iloma jeszcze pozwami zaskoczy nas TVN (póki co jest ich „tylko” trzy, w tym trzy bliźniacze, bo skierowane zarówno do Vogule Poland jako spółki, jak i nas prywatnie), z której strony uderzą, w jaki sposób będą chcieli utrudnić nam istnienie.

A nie musiało tak być. Do momentu, w którym otrzymaliśmy pozew od TVN wierzyliśmy, że tak wielki koncern medialny w końcu opamięta się, zacznie zachowywać racjonalnie i powróci na drogę negocjacji. Nie wydarzyło się tak, dostaliśmy pozew o naruszenie dóbr osobistych spółki. W ramach obrony i możliwości, jakie daje tzw. pozew wzajemny odpowiedzieliśmy tym samym. Po roku sąd wydał wyrok. Sędzia częściowo oddaliła zarówno powództwo TVN, jak i Vogule Poland. Utrzymała żądania przeprosin (Vogule Poland za pisanie, że TVN cenzuruje sieć, a TVN za zwroty o pasożytniczym i hejterskim charakterze). Żądania pieniężne zostały oddalone, TVN musi zapłacić Vogule Poland zwrot kosztowych opłat za proces.

Czy jesteśmy zadowoleni? Średnio. Nie czujemy się winni użycia stwierdzenia, że TVN cenzuruje/filtruje sieć i pragniemy przypomnieć w sekwencji chronologicznej nasze stanowisko, które padło w tej sprawie:

  1. TVN korzystając z dogodnej pozycji autoryzowanego partnera serwisu Instagram zgłasza hurtowo nasze memy. Zarzutem jest łamanie prawa autorskiego, gdy nigdy nie trwało i nie trwa nadal żadne postępowanie w tej kwestii. TVN również za to nas nie pozwał, choć sugerowali to w swoim oświadczeniu.
  2. Po masowym zgłaszaniu naszych memów ostatecznie nasze poprzednie konto na Instagramie zostaje usunięte. Usunięte na podstawie zgłoszeń TVN, które nie mają potwierdzenia w żadnym wyroku sądu, a więc nie opierają się na prawie, a jedynie na ich przekonaniu, że mają rację.
  3. I tu następują nasze stwierdzenia, że TVN cenzuruje sieć. W naszym odczuciu uporczywe nękanie niezależnego medium, które nie boi się wyrazić często krytycznego, ale często też przychylnego zdania (ileż to bowiem razy pisaliśmy czule o Magdzie Gessler i ileż to razy zachęcaliśmy do oglądania produkcji TVN?) jest próbą zakneblowania ust i pokazania kto tu rządzi.

Podsumowując: w naszej ocenie tej rozprawy nie wygrał nikt. Oczywiście moglibyśmy odtrąbić naszą wygraną, bo w końcu TVN będzie musiał nas publicznie przeprosić, ale jeśli choć trochę nas znacie to wiecie, że nie jesteśmy osobami, które chcą uprawiać propagandę sukcesu. Czy jesteśmy zdziwieni wyrokiem? Odrobinę, choć gdzieś tam z tyłu głowy kołatała się myśl, że w tak bezsensownym, mogącym (na co nalegaliśmy) zakończyć się na pozasądowych rozmowach sporze nie może wygrać nikt.

Wyrok nie jest prawomocny. Jeśli zdecydujemy się złożyć apelację, to damy Wam o tym znać.

#freevogulepoland

Patryk Chilewicz
Adam Mączewski

PS. Nie dawajcie sobie nigdy wmówić, że nie macie racji tylko dlatego, że ktoś jest bardziej wpływowy czy stoją za nim wielkie pieniądze. Nasz przykład pokazuje, że dwóch dwudziestoparolatków może dzielnie stawić czoła wielkiej, międzynarodowej machinie.
PPS. Dziękujemy za Waszą obecność na odczytaniu wyroku oraz wszystkie prezenty. Z nerwów nie zrobiliśmy klasycznego grupowego zdjęcia, ale mamy nadzieję, że nadrobimy przy sympatyczniejszej okazji!
PPPS. Żałujemy, że żadna redakcja tradycyjnie nie pofatygowała się na sprawę sądową, choć jest ona precedensowa i będzie miała przełożenie na dalsze orzecznictwo. Dodajmy przy tym, że branżowe Wirtualne Media odmówiły opisania sprawy, a kilka tygodni później na ich stronie głównej pojawił się wielki banner reklamowy TVN. Gazeta Wyborcza nawet zrealizowała przy okazji jednej z rozpraw materiał wideo, który nigdy nie doczekał się upublicznienia. Dlaczego? Pozostaje nam tylko domyślać się, bo żadnej oficjalnej odpowiedzi nie dostaliśmy, choć bliskie relacje GW i TVN nie są przecież dla nikogo tajemnicą.


Podaj dalej:

You Might Also Like