Proszę państwa, żarty się skończyły. A przynajmniej tak chciałaby stacja TVN, która na początku listopada wysłała do Vogule Poland pozew, w którym zarzuca nam naruszenie dóbr osobistych spółki. Ponadto TVN skierowała pozwy również przeciwko nam jako osobom fizycznym, które odpowiedzialne są tworzenie treści Vogule Poland. Stacja nie zgadza się na używanie przez nas sformułowań o charakterze satyrycznym, prześmiewczym, które według nas są tradycyjnym elementem każdej krytycznej wypowiedzi Vogule i każdej innej krytyki prasowej – dozwolonej i uregulowanej przez odpowiednie przepisy prawa. TVN bardzo zabolała seria artykułów, w których pisaliśmy o tym, że w naszej ocenie TVN bez podstawy prawnej (obowiązującej w polskim prawie) zgłasza do Facebooka i Instagramu naszą twórczość, w tym memy – na podstawie naruszeń praw autorskich przynależnych stacji. Tworzenie i rozpowszechnianie memów w myśl przepisów prawa obowiązującego w Polsce jest jak najbardziej dozwolone, a osoby, których wizerunek umieszczamy na memach nigdy nie zgłosiły nam w tym zakresie żadnych uwag, wręcz przeciwnie wiele gwiazd, które są bohaterami naszych memów wyraziły aprobatę dla ich prześmiewczej wymowy. 

Cała sytuacja boli nas tym bardziej, że wiele produkcji TVN zagościło na dobre w naszym domu, a ich bohaterowie jak najbardziej do nas przemawiają. Nasza krytyka jest rzetelna i odnosi się do rzeczy, które stacja może poprawić. Nasze opinie dotyczą naszego subiektywnego, indywidualnego odbioru poszczególnych produkcji – co w żadnym wypadku nie uzasadnia atakowania nas ze względu na to, że nasze opinie docierają do Was – naszych odbiorców. 

Zobacz inne nasze artykuły opisujące działania TVN

Działania TVN w naszym odczuciu nacechowane są negatywnym stosunkiem do krytycznych opinii, które wyrażamy pod adresem niektórych z programów z jej ramówki. TVN chce nam zamknąć usta i nas uciszyć, na co nie ma i nie będzie naszej zgody, tym bardziej, że niejednokrotnie pochlebnie wypowiadaliśmy się o jej produkcjach, stosowaliśmy się do uwag kierowanych pod adresem naszych działań związanych z ramówką stacji TVN, ostatecznie próbowaliśmy formalnie określić zasady naszej współpracy w tym zakresie.

Cały czas graliśmy fair! Porozumienie odnośnie zasad współpracy nie zostało osiągnięte nie z naszej winy, a jedynie z braku chęci i dobrej woli po stronie TVN. Zostaliśmy potraktowani przez stację w sposób nieprofesjonalny – miesiącami zwodzeni przez pracowników, którzy byli oddelegowani do przekazania nam ewentualnych wytycznych stacji TVN odnośnie zasad współpracy z nami. Po tym jak sami kilkukrotnie odwoływali planowane spotkania, nie odbierali od nas telefonu, a kontakt mailowy się urwał i musieliśmy apelować o kolejny termin spotkania działając w dobrej wierze, sfrustrowani zaistniałą sytuacją, blokowanie naszych kont, usuwaniem naszej twórczości uznaliśmy, że w stacji TVN pracują osoby niekompetentne (do takich wniosków doprowadził nas sposób w jaki byliśmy potraktowani przez stację) i stwierdzaliśmy, że czas zakończyć próby wyciągania ręki, która regularnie jest odtrącana przez drugą stronę. Pamiętajcie, że oprócz pracy jesteśmy też ludźmi i nie obce są nam ludzkie uczucia, w przypadku kiedy ktoś kolejny raz wystawia naszą cierpliwość na próbę, przychodzi moment w którym trzeba powiedzieć sobie dość.

Stacja domaga się bezwzględnego wyczyszczenia sieci z ogromnej części naszych treści, wpisów i artykułów. Znając inne podobne przypadki, w których dochodziło do podobnych zachowań ze strony TVN, należy uznać, że działanie tej stacji polegające na wykorzystywaniu swojego monopolu, silnej pozycji rynkowej i niedopuszczaniu opinii publicznej do wyczerpujących wyjaśnień / informacji w przypadku dyskusyjnych działań TVN jest w naszej ocenie powtarzalne: tak było w przypadku podejrzenia dopuszczenia się molestowania pracownic przez Kamila Durczoka czy kolejnych wybryków Filipa Chajzera, którymi dotknięta była również redakcja Vogule Poland, a do których samo TVN nie odniosło się w żaden sposób nawet po zgłoszeniu im zaistniałej sytuacji. 

Z naszych obserwacji i krytycznej analizy dziennikarskiej wynika, że TVN obrało drogę, w której myślą przewodnią jest udawanie, że problemu (tu problemem jest błędna interpretacja prawa prasowego oraz brak poszanowania dla swobód obywatelskich rzeczywistości czasów internetu) nie ma i przeczekanie burzy. Zabawne też, że pismo jest bezpośrednim następstwem ich wprowadzającego w błąd oświadczenia, w którym napisali, że „pozostają otwarci na negocjacje”. Mimo naszych kolejnych prób kontaktu, żaden z przedstawicieli stacji nie okazał nam należytego szacunku, byliśmy zwodzeni szansą na porozumienie, do którego z całych sił dążyliśmy. A więc kolejne wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

Vogule Poland nie jest medium, które pozwala się uciszyć i podjęło tę nierówną walkę. Znaczące, że stacja TVN pozwała nas nie za to, co nam zarzucała, czyli rzekome bezprawne wykorzystywanie ich treści (Instagram i Facebook usuwał naszej treści w sposób automatyczny, bez możliwości ustosunkowania się przez nas), a o naruszenie dobrego imienia opiniami o ich braku rzetelności, które były elementami naszej pracy dziennikarskiej i artystycznej, co do których we wcześniejszych latach nie mieli zastrzeżeń.

Internetowa społeczność, którą publikując na Vogule Poland tworzymy, nie da się oszukać, a tym samym stacja TVN naraża się na zarzut śmieszności w oczach internautów, próbując im mydlić oczy i usprawiedliwiać swoje działania. Kiedy takie działania nie przyniosły określonego rezultatu, więc postanowili zaatakować z innej strony.

Jak wynika z treści pisma skierowanego przeciwko nam do sądu, dowiadujemy się także, że jesteśmy szkodnikiem, który żeruje na ich renomie. To całkiem zabawne tłumaczenie w kontekście tego, że TVN zaprosił nas na swoją konferencję ramówką, masa ich gwiazd wspiera nas (choć teraz nieoficjalnie, ponieważ jak wynika z uzyskanych przez nas informacji – TVN zakazał swoim pracownikom wypowiadania się na nasz temat), a konkurencyjne dla tej stacji telewizje podjęły z nami współprace. Czy więc jest tak, że jeden TVN ma rację i wszyscy dookoła się mylą czy może jednak nadepnęliśmy na odcisk całej stacji, która za wszelką cenę postanowiła pokazać nam, że to oni mają monopol na prawdę i bycie fajnym?

Otóż nie mają tego monopolu, a już z pewnością nie są fajni. 

TVN, mając praktycznie nieograniczony budżet poparty amerykańskim właścicielem, chce zwyczajnie nas zastraszyć i sprawić, że będziemy – podobnie jak inne serwisy rozrywkowe – współpracować na ustalonych przez nich zasadach. Zasadach, które w naszym odczuciu nie mają nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską, prawdą i niezależnością. Pozywają nas, by pokazać swoją siłę i żebyśmy w strachu odpuścili – niedoczekanie. Ponieważ przedstawiona przez TVN argumentacja opiera się na wyciętych z kontekstu fragmentach naszej działalności, niezgrabnie pozbieranych emocjach, screenach opinii na ich temat (także screenach z profili osób, które nie są pracownikami spółki Vogule Poland sp. z o.o.!), sprawia, że mamy prawo nazywać ich pracowników niekompetentnymi, a po przykrościach jakie nas z ich strony spotkały i które nie były w żaden sposób sprowokowane lub wymuszone naszym zachowaniem, mamy prawo zachowania ich stacji określać negatywnie, nawet używając wulgarnego języka. Sorry TVN, to, w jaki sposób poruszacie się w sieci jest dla nas pogwałceniem naszych praw i bezpodstawną próbą filtrowania treści, do których każdy użytkownik Internetu powinien mieć dostęp – treści przedstawionych w sposób obiektywny i rzetelny, do czego cały czas dążymy.

Nie ma naszej zgody na budowanie pozycji monopolisty na rynku mediów. Grupo TVN, podejmujemy obronę naszych praw, praw naszych Czytelników i każdej innej osoby, która ceni sobie wolność wyboru. Nie możemy wykonywać zawodu dziennikarza i doprowadzić do sytuacji, że o waszych produkcjach można pisać dobrze albo wcale. Rozumiemy, że nie jesteście przyzwyczajeni do tego, że ktoś może się wam przeciwstawić, ale przyjmujemy to wyzwanie. Tym procesem będziemy tworzyć historię prawa mediowego w Polsce, bo dotąd nie było sprawy, w którym wielka, międzynarodowa korporacja pozywa lokalne medium za słowa krytyki. Wierzymy, że Vogule Poland w tej historii zapisze się jako odważne i niezależne, walczące o wolność słowa i wyrażania swoich opinii w polskim Internecie, w szczególności przez dziennikarzy, ale i zwykłych użytkowników.

Pragniemy podkreślić, że naszym celem jest przedstawianie Wam rzetelnie przygotowanych materiałów dziennikarskich oraz pozostałych treści, których celem jest szokowanie, ale również pobudzanie do refleksji i dyskusji. Nie epatujemy wulgaryzmem dla poklasku. Korzystamy z takich narzędzi, bo taka forma najlepiej nas wyraża, ale wszystko ma głębszy sens i w naszej pracy zawsze kierujemy się rzetelnością i poszanowaniem praw, bo na tym właśnie polega dziennikarska satyra.

Vogulemaniaczkom i Vogulemaniakom dziękujemy za dotychczasowe wsparcie. Mamy nadzieję, że będziecie razem z nami w czasie procesu. Będziemy dawać znać o dalszym postępowaniu. Zachęcamy do wyrażania swojego zdania. Pamiętajcie, że nie możemy dać się uciszyć stacji, która słynie z krytykowania innych, lecz za krytykę swojej działalności pozywa.

W zakresie kwestii prawnych dot. przedmiotowego sporu odsyłamy do naszych pełnomocników procesowych: adw. Jacka Markowskiego i adw. Witolda Masionka.

#freevogulepoland

Patryk Chilewicz,
Adam Mączewski 

W czwartek 29.11 o 21:30 zapraszamy na nasz Instagram, gdzie w relacji na żywo opowiemy o sprawie i odpowiemy na pytania z nią związane. Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że powyższe oświadczenie oraz relacja na żywo będą jedynymi aktywnościami dotyczącymi sporu z TVN, jakie w najbliższym czasie mamy w planach publikować w kanałach social media Vogule Poland. Chcemy dalej skupiać się na serwowaniu inteligentnej rozrywki oraz informacji rozrywkowych.