reklama

Choć Taylor Swift wraz z nadchodzącym krążkiem Lover buduje zupełnie nowy wizerunek i zdecydowanie odcina się od przeszłości, to przeszłość sama ją dogania. 30. czerwca branżę muzyczną obiegła wiadomość, że firma Scootera Brauna, Ithaca Holding, nabyła za 300 milionów dolarów firmę Big Machine Label Group.

niezależność

Scooter Braun jest współtwórcą kariery Justina Biebera, który w swojej firmie gromadzi też takie osobistości, jak Ariana Grande czy Demi Lovato. Zakupiona właśnie przez niego firma fonograficzna zaś skupia w swoim portfolio artystów kojarzonych z szeroko rozumianą muzyką country. Tak się składa, że z tym gatunkiem przez lata była kojarzona właśnie Taylor Swift, która wydała tam wszystkie dotychczasowe albumy – od debiutanckiego z 2006 roku po Reputation z 2017.

7 rzeczy, które musicie wiedzieć o nowej piosence Taylor Swift

Taylor na wieść o zbliżającej się powyższej transakcji postanowiła tegoroczny album wyprodukować razem z Universal Music, co w świetle jej oświadczenia zdaje się mieć głęboki sens.

Swift na swoim blogu na Tumblrze opublikowała wpis, w którym rozlicza się zarówno z Big Machine Label Group, jak i z samym Braunem. Pojawiają się też wątki Justina Biebera, Kim Kardashian-West i jej męża Kany’ego. Poniżej publikujemy skrót jej oświadczenia:

Justin Bieber

Odeszłam, ponieważ wiedziałem, że kiedy Scott Borchetta sprzedałby wytwórnię, tym samym sprzeda mnie i moją przyszłość. Musiałam dokonać rozdzierającego wyboru i porzucić moją przeszłość. Muzykę, którą napisałam na podłodze mojej sypialni i teledyski, które wymyśliłam i opłaciłam z pieniędzy, które zarobiłam grając w barach, klubach, arenach, a potem stadionach.
(...) Dowiedziałam się o zakupie mojej wytwórni przez Scootera Brauna, tak jak cała reszta świata. Wszystko, o czym wtedy myślałam, to nieustanne manipulacje i zastraszanie, które serwował mi przez lata.
Tak jak wtedy, gdy Kim Kardashian nielegalnie nagrała fragment rozmowy telefonicznej, która później \\\"wyciekła\\\". Później Scooter zebrał swoich dwóch klientów, żeby mnie zastraszyć w sieci. (patrz zdjęcie) Lub kiedy jego klient, Kanye West, zemścił się na mnie w teledysku porno, w którym pozbawia moje ciało nagości. Teraz Scooter pozbawił mnie pracy mojego życia, której nie dano mi okazji kupić. Zasadniczo moja muzyczna spuścizna wkrótce znajdzie się w rękach kogoś, kto próbował ją zdemontować.
To mój najgorszy scenariusz. Tak się dzieje, gdy podpisujesz umowę w wieku piętnastu lat z kimś, dla kogo termin \\\"lojalność\\\" jest wyraźnie tylko słowem w umowie. A kiedy ten człowiek mówi: \\\"muzyka ma wartość\\\", oznacza to, że ​​jej wartość jest zależna od mężczyzn, którzy nie mieli udziału w jej tworzeniu.

— Taylor Swift

Trochę nie dziwimy się frustracji Tay. Scooter, który rzeczywiście żywił się szkalowaniem jej rękoma swoich podopiecznych, jest w końcu właścicielem jej piosenek. Gdy piosenkarka będzie chciała użyć fragment którejś z wymyślonych przez siebie piosenki lub umieścić ją na jakieś składance, np. best of, będzie musiała prosić o zgodę jego firmę. Znając jego nastawienie, można się spodziewać negatywnej odpowiedzi. W drugą stronę zaś Scooter bez jej zgody i wiedzy może swobodnie żonglować nagraniami artystki.

Z jednej strony można uznać, że Taylor sama jest sobie winna, zawierając tak niekorzystną umowę. Z drugiej zaś: czy można mieć o to pretensje do piętnastolatki, która wierzyła w siebie (słusznie) i marzyła o karierze? Poza tym ciężko było przypuszczać, że w przyszłości właścicielem jej nagrań będzie osoba, która może chcieć sabotować jej karierę. Zniszczyć wizerunek bowiem już próbowała.

Po kilku godzinach głos postanowił zabrać Justin Bieber, który na swoim profilu na Instagramie opublikował odpowiedź do Taylor. W skrócie przeprosił za wrzucenie zdjęcia, które znajdziecie powyżej, zaryzykował stwierdzenie, że Scooter and I love you oraz że warto rozmawiać. W żaden sposób nie odniósł się do głównego wątku, czyli faktu, że Taylor mimo – jak zaznaczyła w oświadczeniu – chęci odkupienia swojej twórczości, została zbyta, a jej piosenki trafiły w ręce osoby, która wyzłośliwiała się nad nią publicznie.

View this post on Instagram

Hey Taylor. First of all i would like to apologize for posting that hurtful instagram post, at the time i thought it was funny but looking back it was distasteful and insensitive.. I have to be honest though it was my caption and post that I screenshoted of scooter and Kanye that said “taylor swift what up” he didnt have anything to do with it and it wasnt even a part of the conversation in all actuality he was the person who told me not to joke like that.. Scooter has had your back since the days you graciously let me open up for you.! As the years have passed we haven’t crossed paths and gotten to communicate our differences, hurts or frustrations. So for you to take it to social media and get people to hate on scooter isn’t fair. What were you trying to accomplish by posting that blog? seems to me like it was to get sympathy u also knew that in posting that your fans would go and bully scooter. Anyway, One thing i know is both scooter and i love you. I feel like the only way to resolve conflict is through communication. So banter back and fourth online i dont believe solves anything. I’m sure Scooter and i would love to talk to you and resolve any conflict, pain or or any feelings that need to be addressed. Neither scooter or i have anything negative to say about you we truly want the best for you. I usually don’t rebuttal things like this but when you try and deface someone i loves character thats crossing a line..

A post shared by Justin Bieber (@justinbieber) on

reklama