Cleo wydała nową piosenkę, choć słowo piosenka wydaje nam się nieco na wyrost. Ciężko uznać za nią zlepek przypadkowych dźwięków brzmiących jak muzyczne wymiociny, prostackie zabiegi modulujące głos oraz słowa, które złożył w całość ktoś obłąkany. Ale po kolei.

Na początku teledysku do utworu WRRRA widzimy pewną dziewczynę, która chyba jest Cleo. Chyba, bo ciężko ją rozpoznać w tym kadrze.

Cleo "WRRRA"

Następnie pojawia się dziewczyna, która w tandetnych, sztucznych włosach trzęsie pupą w samotności, przed mercedesem.

Cleo "WRRRA"
Cleo "WRRRA"

Później zaczyna się wokal Cleo, który słyszymy tak:

Toczeń mam w mózg, upał i mróz.

Tymczasem, jak podpowiada nam Tekstowo, Joanna Klepko (nigdy nas to nie przestanie bawić) śpiewa, co następuje:

Toczymy wóz w upał i mróz.

Zła wymowa połączona z tragicznym autotune powoduje, że ciężko rozpoznać poszczególne słowa. Wersja z toczniem bardziej nas jednak przekonuje, ponieważ to choroba zaskakująca i tragiczna. Podobnie jak WRRRA.

Cleo "WRRRA"

Jak już uporamy się z momentem z toczeniem, następuje jeszcze większa katastrofa: jakaś bardzo złośliwa i bardzo niezdolna osoba postanowiła pobawić się guzikami i ośmieszyć Cleo, prostacko obniżając jej maksymalnie barwę głosu. Słychać, co następuje:

Pleplo plapli niesie, w moim mercedesie.

A wedle zapisków Tekstowo ponoć jest:

Prędko wiatr mnie niesie, w moim mercedesie.

Potem następują zwrotki tego utworu, które można streścić tak: mama prosiła Asię, żeby nie jeździła szybko autem, a ona się jej nie słucha i niebezpiecznie szybko pędzi ulicami.

I tyle. Nic więcej. Powtarzające się ujęcia, trzęsienie pośladkami, zbliżenia i oddalenia na mercedesa.

Jeśli marka Mercedes-Benz cokolwiek zapłaciła za taką reklamę, to bardzo współczujemy. Jeśli nie, to żądalibyśmy od Cleo wysokiego odszkodowania, bo tak poniżającej antyreklamy nie widzieliśmy chyba nigdy.

Strasznie wszystkim współczujemy. A poniżej klip. Uważajcie na toczeń.