To prawda, lubimy oglądać piłkarzy. Zamiast boiska wolimy jednak szatnie i nieśmiałe spojrzenia gdy zdejmują swoje spocone koszulki. Oraz nie tylko… Piszczek, jak wynika z naszych informacji, nie ma problemu z golizną, choć niestety nie publiczną. Dobrze poinformowany znajomy zdradził nam, że nie ma powodów do wstydu, gdyż jego spodenki dźwigają naprawdę sporo.

Łukasz, wytarmoś nas mocno, jak na zdjęciu poniżej!