Nie jesteśmy piosenkarkami, choć bardzo byśmy chciały. Gdy sprawa jest poważna, nie mogliśmy jednak odmówić i weszliśmy do studia nagraniowego, by stworzyć protest-song dotyczący artykułu 13., który wciąż jest procedowany przez parlament Unii Europejskiej.

Objaśnialiśmy Wam jego znaczenie już we wrześniu 2018 roku i choć sprawa (między innymi za sprawą sprzeciwu polskiego rządu) utknęła, wciąż nie jest pewne, czy ostatecznie zostanie odrzucona.

Według proponowanego prawa strony internetowe, na których można udostępniać treści, będą odpowiedzialne za wykrywanie łamania praw autorskich i będą musiały używać skutecznych i proporcjonalnych środków zapobiegających udostępnianiu niedozwolonych treści. Robiłyby to za sprawą filtrów, inwigilujących i cenzurujących każdą rzecz, którą my i Wy wrzucilibyśmy do sieci.

Problem leży w tym, że automatyczne filtrowanie, czyli po prostu program komputerowy, nie zna takich pojęć, jak parodia, komedia albo sztuka. I przez to blokowane będą nawet te treści które nie łamią prawa. Problemy mogą mieć Klocuch, Abstrachuje, komentatorzy bieżących wydarzeń, także Vogule Poland.

Ustawodawcy z UE nadal nie mogą ustalić ostatecznej wersji artykułu 13. Prawdopodobnie w pośpiechu będą podejmować decyzje przed wyborami europejskimi, które odbędą się w maju 2019 roku. To może zostawić nas z prawem, które zwyczajnie nie jest fair.

Ważne jest to, żeby działać, póki politycy dyskutują na ten temat. Co możesz zrobić: