fbpx

tylko jedna reklama


Remigiusz Mróz odrzucił propozycję udziału w „Azja Express”. „Wygłupy przed kamerą”

Remigiusz Mróz odrzucił propozycję udziału w „Azja Express”. „Wygłupy przed kamerą”

Choć dla części krajowych gwiazd wydaje się to sprawą niewyobrażalną, to istnieją ludzie, którzy mają tyle szacunku do siebie, by nie brać udziału w show, na które nie mają ochoty. Tak, to kontrowersyjna teza, ale potwierdza ją Remigiusz Mróz, pisarz nazywany najpopularniejszym obok Sienkiewicza.

Mróz udzielił wywiadu magazynowi literacko-kryminalnemu Pocisk, który nie leży między Życiem na gorąco a Vivą!, więc redaktorzy portali plotkarskich zapewne nie wiedzą nawet o jego istnieniu. A szkoda, bo wywiad z Mrozem – niezależnie od tego, czy jest się fanem jego twórczości, czy nie – jest ciekawym (bo rzadkim) przykładem pisarza sukcesu, który na pisaniu dorobił się milionów.

Te miliony najwyraźniej nie zawróciły mu w głowie aż tak, jak mogłoby się wydawać. Remigiusz Mróz w prasie brukowej pojawiał się dotąd jedynie przy okazji relacji z pisarką Katarzyną Bondą i wygląda na to, że nie ma ambicji, by bywać tam częściej. To właśnie to miało zniechęcić go do udziału w Azja Express.

(…) generalnie się zastanawiałem, bo po pierwsze byłaby to pewnie ciekawa
przygoda, a po drugie takie zobowiązanie zmusiłoby mnie do wyjazdu i oderwania się od codzienności przynajmniej na jakiś czas. Jeśli chodzi o tańce, sędziowanie w konkursach talentów czy prowadzenie programów telewizyjnych, zawsze odmawiam z urzędu, bo to zwyczajnie nie moja działka. Rzecz może ciekawa, ale ostatecznie zabierająca czas, który lepiej przeznaczyć na pisanie lub czytanie. Podobnie podchodzę do reklam – z założenia nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie, uważam, że to, co robił na przykład Szczepan Twardoch dla Bytomia czy Mercedesa miało sens, odpowiednią konwencję i klasę. Ale za każdym razem, kiedy myślę sobie, że muszę wyskoczyć z dresu i T-shirta, iść na przebieranki, wielogodzinne sesje albo wygłupy przed kamerą, dochodzę do wniosku, że szkoda mi czasu.

Remigiusz Mróz

Biorąc pod uwagę, że największym osiągnięciem programu Azja Express było molestowanie kobiet przez Filipa Chajzera i Tomasza Karolaka, pozostaje tylko przyznać nam, że podjął dobrą decyzję. Książek napisał wiele, ale twarz ma tylko jedną.