Polskie złoo

162
views
Bolan

Jedną z wielu rzeczy, jakie odróżniają ludzi od zwierząt jest to, że między akcją, a reakcją człowiek ma zazwyczaj możliwość wniosku i decyzji. Śledząc ostatnie spory obyczajowe na temat legalizacji marihuany, związków partnerskich czy prawa do aborcji, można odnieść wrażenie, że debatę publiczną okupują same zwierzęta. Chyba ta prawda jest dziejowa, bo jakieś 20 lat temu całkiem popularnym programem w telewizji było „Polskie ZOO“, w którym podsumowanie tygodnia przedstawiały zwierzęce odpowiedniki bohaterów świata mediów.
Jako, że trwa karnawał chamstwa w chamstwie pora na nowo wyciągnąć maski.

Oto subiektywny atlas gatunków:

Niedźwiedź/Niedźwiedzica: najczęściej mieszka w dzikiej puszczy albo na arktycznej krze. W swoim środowisku jest na najwyższym szczeblu poważania,
co daje mu złudne poczucie wpływu na ogół zwierzostanu. Pocieszny w swojej powierzchowności, która jest połączeniem uroczego pyska i nadwagi często śmieszy oko. Niestety do czasu kiedy przystępuje do brutalnego ataku o wszystko za nic. Zmęczony wraca do lasu, najczęściej smoleńskiego.

Sowa: żyje nocą, bo nie jest szczególnie urodziwa. Nie ma ani fryzury Kakadu, ani nóg Strusia. Jej walutą jest intelekt, jest najmądrzejsza. Dlatego udziela się w dyskusjach na każdy temat, nawet niekoniecznie jej bliski (macierzyństwo,
he he he). Korzysta ze znajomości figur retorycznych i zdolności logicznego myślenia. Jest przekonana do swoich racji, zwłaszcza tych które stale wysyła do biuletynu Krytyki Politycznej.

Żyrafa: Jej wysokość. Widzi wszystko z góry, bo może sobie na to pozwolić.
Jako prawnuczka lamparta i wielbłąda potrafi się ogarnąć w życiu, ale też wypomina się jej pochodzenie. Na pocieszenie zawsze ma dostęp do najwyższej półki. Udziela się jako arbiter, bo widzi więcej ale niestety trochę niewyraźnie. Czasem potrafi udzielić wskazówek dotyczących etykiety, np ze gestykulować należy ręką, w której nie trzymamy akurat kieliszka wina.

Kangur: Nadpobudliwy, radosny, jest zawsze i wszędzie. Dystrybutor prawd dla swoich młodszych kuzynów, lemingów. Trzyma rękę na pulsie, a pod ręką – w torbie ma zawsze przydatny gadżet. Np wibrator, maskę, albo skręta.

Lis: po prostu Lis.

Bolan
Bolan

Na zakończenie przypomnijmy, że w każdym ogrodzie zoologicznym przypomina się zwiedzającym o zakazie karmienia zwierząt. Weźmy to sobie do serca.

Autor: Kim Kolwiek

Niektóre gwiazdy uciekają przed nami do łazienki, inne w łazience żalą się nam na ciężar sławy. Do tej ostatniej podchodzimy z dużą dozą ironii, czasami złośliwości, czasami abstrakcyjności. Jesteśmy popkulturą.
PODZIEL SIĘ