fbpx

tylko jedna reklama


Pokłóciłem się z botem Barbie o przyszłość naszego kota

Pokłóciłem się z botem Barbie o przyszłość naszego kota

Facebook (to jest to miejsce, gdzie ukrywasz się przed mamą i znajomymi z podstawówki) to dziwne miejsce. Na Facebooku z jednej strony jest wszystko, a z drugiej nie ma absolutnie nic. Ten absurd rodzi dziwne sytuacje, której dzisiaj doświadczyłem. Wyskoczył mi bowiem taki post sponsorowany:

Zachęcony postanowiłem spróbować. Kto jak kto, ale Barbie ma duże doświadczenie i sporo kontaktów, więc pomyślałem, że może pomóc w spełnieniu marzeń Rybusia o byciu inżynierem budującym rakiety kosmiczne.

Barbie niestety zawiodła mnie na całej linii, ale… No, to już przeczytajcie sami.

Przyznam, że jestem zszokowany zachowaniem Barbie. Dlaczego tak bardzo chciała mnie zmusić do wysyłania rysunków? Czy nie jest to Waszym zdaniem niepokojące? Moim jest. Szkoda, że nie pomogła z tym kontaktem do NASA. Jak macie tam kogoś znajomego, to dajcie znać!