fbpx

tylko jedna reklama


Naczelna Izba Aptekarska o Abstrachuje: „ŻENADA!” *AKTUALIZOWANE*

Naczelna Izba Aptekarska o Abstrachuje: „ŻENADA!” *AKTUALIZOWANE*

Jakie jest Abstrachuje, widzi każdy. Nie będziemy udawać, że jesteśmy fanami chłopaków, więc nie śledzimy pilnie ich kolejnych śmieszkowych wideo. Śledzi je jednak… Naczelna Izba Aptekarska (NIA), która mocno obruszyła się niedawnym filmem o pracy aptekarzy i aptekarek.

Wideo podane jest w typowym dla Abstrachuje humorze, czyli sEkSiK oraz *pacz grarzyna chlop przebrany za babe nie mogie xddd*. No cóż, co kto lubi. My nie lubimy, ale zmusiliśmy się, by odcinek obejrzeć i doradzić Wam, że nie warto.

NIA radzi za to, że wideo warto wycofać i tego właśnie żąda od Abstrachuje.

zamiast śmiechu pozostaje niesmak, żenada i naruszenie dóbr osobistych

Naczelna Izba Aptekarska

W razie niewycofania wideo NIA grozi pozwem o naruszenie dóbr osobistych.

Ciekawi jesteśmy, co teraz zrobią chłopaki. W sądzie pewnie sprawa się nie skończy (to byłoby serio niekorzystne dla obu stron), ale Abstrachujom stresik zwróci się zapewne w większej liczbie wyświetleń.

Nas akurat to wideo specjalnie nie szokuje. Oczywiście jest to bardzo niski poziom, ale naprawdę nie spodziewaliśmy się od nich wiele więcej. A szkoda, bo przykładowo scena z odczytywaniem alfabetu-hieroglifów z recept była niezłym pomysłem, jednak całkowicie niepociągniętym dalej. Wygrały żarty o analu i nieudolne udawanie ćpanka. Meh.

*AKTUALIZACJA*

Rafał Masny, jeden z członków grupy Abstrachuje, a także wielki fan Vogule Poland (kiedyś na ramówce Polsatu krzyczał do nas Ooo, moi ulubieni redaktorzy!), na łamach Plotka wydał oświadczenie w tej sprawie:

Jako Abstrachuje.TV od ponad 7 lat publikujemy filmy komediowe, parodiujące codzienne zachowania Polaków. W krzywym zwierciadle ukazujemy przedstawicieli różnych grup społecznych i zawodowych. Na naszym kanale pojawiło się już 268 materiałów wideo. Nigdy wcześniej przedstawiciele żadnego ze środowisk nie wezwali nas do usunięcia któregokolwiek z nich. Wynika to z prześmiewczej konwencji, przerysowanych sytuacji i użycia hiperboli.

W tym wypadku sytuacja jest aż nazbyt oczywista, gdyż odcinek zatytułowano Czego nie mówią: aptekarze. Dlatego odczytanie go jako filmu rzekomo obrazującego pracę farmaceuty w aptece (jak na Twitterze napisał rzecznik prasowy NIA) jest absurdalne. Naszą intencją nigdy nie było obrażanie przedstawicieli którejkolwiek z parodiowanych przez nas grup społecznych lub zawodowych, co od lat doskonale rozumieją miliony naszych widzów. Uważamy, że nikt nie chciałby żyć w kraju, w którym za publikację parodii idzie się do sądu.

Rafał Masny

Tu się musimy zgodzić. Choć sporne wideo nie trafia w nasze poczucie humoru, to jego założenie jest humorystyczne. Nawet jeśli dowcip według niektórych nie udał się, to… czy naprawdę warto takie kwestie rozwiązywać za pomocą oświadczeń-straszaków?