tylko jedna reklama


Małgorzata Kożuchowska
nie na serio

Małgorzata Kożuchowska: “Jak umrę, postawią mi karton”

Podaj dalej:

Małgorzata Kożuchowska znana jest z bycia osobą świętą za życia, nienawiści do Małgorzaty Rozenek-Majdan (co odkryliśmy w ostatniej Prasówce) oraz ze śmierci w kartonach.

Aktorka ostatnio gościła w programie Jakuba Wojewódzkiego (tak, ponoć to cały czas leci), gdzie próbujący być cool prowadzący oczywiście musiał zagadnąć o kartony. No bo przecież to był śmieszny żart pięć lat temu, a scenarzyści piszący mu, co ma mówić, najwyraźniej nie wyłapali, że w 2019 ten temat średnio kogokolwiek grzeje.

Jest obawa, że jak umrę, to zamiast porządnej płyty nagrobnej, ktoś postawi karton – powiedziała początkowo święta Małgorzata Kożuchowska, wyraźnie starając się uniknąć tego tematu.

Pan Jakub jednak, niczym prawdziwy dziennikarz, drążył skałę i wydrążył odpowiedź, której akurat nie spodziewalibyśmy się usłyszeć. Okazuje się bowiem, że pomysł z kartonami wziął się z tym, że na planie M jak Miłość zabrakło budżety na efekty bardziej zaawansowane.

Rekwizytorzy powiedzieli: Gośka, ponieważ nie ma kasy na to, nie możemy rozwalić samochodu i generalnie jest słabo, więc dla ciebie sprowadziliśmy kartony, żeby to była taka amortyzacja. Nie było materacy, gąbek. Powinny być takie rzeczy. Były kartony, no bo jedyne, co mogli po prostu za friko tam wrzucić. Ja wtedy, pamiętam, powiedziałam: “Dobra, musimy to tak wykadrować, żeby tego nie było widać”. A oni: “Nie no, Gośka, przecież wiadomo”.

Trochę to jednak smutne, że – jeśli wierzyć słowom Gośki, a jest świętą, więc nie mamy powodu, by nie – największy, najpopularniejszy polski serial nie ma kasy na jednorazową akcję nieco bardziej skomplikowaną niż przejście się Kaśki Cichopek ze szklanką herbaty.


Podaj dalej:

You Might Also Like