reklama

Madonna wraca do gry. Artystka właśnie zaprezentowała singiel Medellin, który zwiastuje jej czternastą płytę Madame X. Cała płyta ma tworzyć koncept, w którym tytułowa Madame X to tajna agentka, wcielająca się w coraz to nowe postaci.

Singiel Medellin prezentuje nam Madonnę jako instruktorkę cha-chy. Jej uczniem jest Maluma, którego królowa pop zaprosiła do współpracy. Choć zaprosiła to chyba zbyt delikatne słowo – Madonna właściwie ofiarowała mu znaczną część utworu.

To dość zaskakujący pomysł. Madonna jest w końcu żywą legendą, ikoną, bez której muzyka i popkultura nie wyglądałyby tak, jak wyglądają. Zadziwiające, że promocję nowego krążka na wstępie złożyła na karby 25-latka, który raczej zaczyna swoją przygodę z muzyką. Tytułowe Medellin to miasto, w którym urodził się Maluma, więc słowa o ofiarowaniu mu tego singla nie będą na wyrost.

Madonna zapewne chce pozyskać młodszych słuchaczy i słusznie wypatrzyła w Malumie przyszłą gwiazdę międzynarodowej klasy. Przyznacie jednak, że zadziwiająco wygląda sytuacja, w której ikona zaprasza nas w nową muzyczną podróż utworem, w którym prym nie wiedzie ona sama.

Sama piosenka przy kolejnym przesłuchaniu jest hipnotyzująca, a powtarzające się słowa one, two, cha-cha-cha wprawiają w południowy klimat, w którym tkwi mieszkająca w Lizbonie Madonna.

Z niecierpliwością czekam na teledysk, który ma pojawić się za tydzień. Nie skreślam Medellin, ale chyba spodziewałem się nieco więcej. Być może moje oczekiwania były na wyrost? Sprawdzę, gdy pojawi się cała płyta.

Madonna jest jednak konsekwentna w jednym: ma w dupie oczekiwania i robi to, co przyjdzie jej do głowy. I akurat za to wielki szacunek.

reklama