reklama

Kulisy “Koła Fortuny”: “Rafał był zażenowany” [TYLKO U NAS]

reklama

Chyba nikt nie sądził, że powrót Koła Fortuny będzie wywoływał emocje w kimkolwiek poza poczciwymi seniorami, którzy prawdopodobnie nie zauważyli nawet, że jest inny prowadzący.

No właśnie – prowadzący. Rafał Brzozowski, wybitna gwiazda polskiej estrady, niemal w każdym odcinku udowadnia, jak nisko może upaść gatunek ludzki. Aż chciałoby się zaśpiewać: Tak nisko, tak nisko jak on…

reklama

Do redakcji Vogule Poland zgłosiła się pewna młoda dama, która miała “przyjemność” uczestniczyć w nagrywaniu Koła. I, tak jak myśleliśmy, jest to przeżycie niecodzienne.

Okazuje się, że bycie widownią w tak prestiżowej produkcji jest bardzo wymagające. Nagranie zaczyna się bardzo wcześnie i trwa około siedmiu godzin.

Powiedzieli nam, że mamy do nagrania cztery odcinki. Zasada jest taka, że każda runda musi być nagrana w całości, bez cięć. Jeśli Rafał albo Iza (Krzan, odsłaniająca literki – przyp. red.) pomylą się, to runda zaczyna się od początku i tak do skutku – zdradza nasza informatorka.

Koło Fortuny

Jak dowiadujemy się, plan dnia jest prosty:

  1. Odcinek pierwszy.
  2. 10 minut przerwy.
  3. Odcinek drugi.
  4. 10 minut przerwy.
  5. Odcinek trzeci.
  6. Przerwa na zupę.
  7. Odcinek czwarty.

Tak, na planie Koła Fortuny publiczność jest raczona zupą. Była strasznie gorąca i niedobra. Mam podejrzenie, że pływał w niej sam Rafał – mówi nam mocno zmieszana uczestniczka show.

Koło Fortuny

Z relacji naszej informatorki wynika, że Rafi zachowywał się o dziwo całkiem w porządku. Czasami coś tam do nas krzyknął i próbował rozładować ogólne zażenowanie. Widać było, że sam jest zażenowany czytaniem z promptera tych żenujących kwestii – słyszymy.

Niestety reszta ekipy nie była tak serdeczna. Technicy w przerwach dogadywali nam, że nie mamy w sobie życia i wczoraj była lepsza publiczność. Iza chyba nawet nas nie zauważyła, a ta kobieta, co tam czasami śpiewa, w przerwie śmiała się z Brzozy, że mógłby już nie wydawać żadnych dźwięków– zdradza nam dziewczyna.

Zobacz też: Rafał Brzozowski przekracza KOLEJNĄ GRANICĘ ŻENADY. “Śpiewa” “Gangnam Style”

Co ciekawe, decydując się na uczestniczenie w Kole, podpisuje się specjalną lojalkę. Za pomoc uczestnikom w odgadywaniu haseł grozi kara 40 tysięcy (!) złotych. Obowiązuje też zakaz nagrywania i robienia zdjęć. Na nasze szczęście – informatorka Vogule Poland jest prawdziwą wojowniczką, ma to w dupie i zrobiła kilka fot.

Koło Fortuny

To nie koniec kwiatków. Na zrobienie zdjęcia z Brzozą mieliśmy dokładnie dwie sekundy. Tak nam powiedziała obsługa. Cały czas przeklinali i w przerwach powtarzali, jak bardzo mają na wszystko wyjebane. A koła nawet nie pozwolili dotknąć – słyszymy. How classy!

Nie mogę się doczekać tych odcinków. Rafi śpiewał “U cioci na imieninach”, a jedna zawodniczka poprosiła o literę “T jak Krzysztof” – zdradza Vogulemaniaczka. Sikamy ze śmiechu i nie możemy doczekać się także.

Nasze najnowsze wideo

Zobacz też