fbpx

tylko jedna reklama


Jolka Rosiek: „Nie oddam głosu na Andrzeja Dudę”

Jolka Rosiek: „Nie oddam głosu na Andrzeja Dudę”

Jolka Rosiek to postać, która ostatnio rozgrzewa umysły Polaków, a jak wynika z jej relacji, także serce prezydenta Andrzeja Dudy. Kobieta uważa się za partnerkę polityka, a z różnych relacji wynika, że ich znajomość może mieć początki jeszcze przed chwilą, gdy Duda objął najwyższy urząd. Z relacji Rosiak wynika, że małżeństwo prezydenta z Agatą Kornhauser-Dudą miało chylić się ku końcowi, lecz kampania prezydencka i rzekomy sprzeciw Jarosława Kaczyńskiego wobec planowanego rozwodu sprawiły, że do rozstania nie nastąpiło. O sprawie szczegółowo mówimy w nowym odcinku Prasówki.

W tej sprawie więcej jest znaków zapytania niż potwierdzonych informacji. Znamy wersję tylko kobiety, prezydent ani jego biuro nie zajęli stanowiska w sprawie. To oczywiście tylko podsyca plotki. Zwłaszcza, że Rosiek pokazuje rzekome smsy, wyjątkowo czułe, jakie miała wymieniać z Andrzejem Dudą, a także zdradza szczegóły relacji uczuciowych, jakie mają ją łączyć z prezydentem.

Teoretycznie to sprawa osobista, ale prezydent Polski nie jest osobą prywatną, a głową państwa. Jego życie jest więc, co zrozumiałe, na świeczniku. Dodatkowo można mieć wysokie oczekiwania wobec osoby, która tyle mówi o zasadach moralnych i uczciwości. Cisza z pałacu prezydenckiego wzmaga więc poruszenie w sieci.

To poruszenie postanowiła wykorzystać strona wpolskimmiescie.pl, która przeprowadziła krótki wywiad z Jolką Rosiek. Dowiadujemy się z niej, co może zaskakiwać, że nie zamierza głosować na swojego rzekomego partnera podczas majowych wyborów prezydenckich.

Nie oddam głosu na Andrzeja, gdyż chcę, aby trzymał się jak najdalej od polityki jak najdalej – dla własnego dobra.

Jolka Rosiek dla wpolskimmiescie.pl

Zakochana kobieta nie widzi się również w roli Pierwszej Damy.

Nie widzę siebie w tej roli, gdyż wymaga to trwania w polityce, od której najchętniej bym się odcięła, gdybym tylko mogła także odciąć od niej tego, którego kocham. A nie jest to proste ze względu na urząd jaki obecnie sprawuje.

Jolka Rosiek dla wpolskimmiescie.pl

Co ciekawe, media głównego nurtu usilnie starają się udawać, że tematu nie ma. Poważne dziennikarki śmią wysuwać wnioski o rzekomej chorobie psychicznej Rosiek (na podstawie kilku tweetów? To jakaś nowa metoda diagnostyczna, która nie wymaga studiów medycznych?), inni uważają też, że jest ona podstawiona przez komitet rywalki Dudy, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Pytań jest wiele, jak widać pani Jolka nie zamierza kończyć swojej walki o życie u boku prezydenta, prezydent milczy, a bańka niedopowiedzeń i teorii rośnie. Ciekawe, w kogo ostatecznie one uderzą.

PS. Jako jedyny sprawę postanowił, za przeproszeniem, dogłębnie zbadać serdeczny red. Marszał z tygodnika NIE, a ja czuję się w obowiązku, by o tym dać znać, bo jego tekst jest naprawdę ciekawy. #toniestetyniereklama

Comments are closed.