reklama

Joanna Krupa skończyła dziś 40 lat i redakcyjnie wspominaliśmy jej największe życiowe osiągnięcia. Jednym z nich – naszym zdaniem – jest medialna awantura o to, jaki zapach wydziela jej pochwa.

Ale zanim zaczniemy historię, to przypomnijmy: Joanna Krupa w Polsce ma status gwiazdy absolutnej, pięknej i wrażliwej diwy. Za oceanem jednak ma opinię awanturnicy, skandalistki i celebrytki kategorii raczej C. Znana z The Real Housewives of Miami (skasowane po trzech sezonach) Dżoana prowadzi więc podwójne życie, którego rozstrzał było świetnie widać przy okazji tej afery.

Romans z ojcem Hadidek?

Wszystko zaczęło się w 2013 roku, gdy Brandi Glanville, gwiazdka The Real Housewives of Beverly Hills, udzieliła wywiadu stacji Bravo TV. W rozmowie zasugerowała, że Joanna Krupa przyczyniła się do rozbicia związku jej programowej koleżanki Yolandy Hadid z mężem Mohamedem. Ci ostatni są rodzicami Belli i Gigi, zgadza się.

Brandi na dowód, że Mohamed miał mieć bliskie kontakty z Dżoaną, przytoczyła anegdotkę, z której wynikało, że pan Hadid miał wąchać krocze Krupy. Zapach miał mu się nie spodobać, co później opowiadał na bankietach. Powinna używać dezodorantu do pochwy – skwitowała Glanville.

Pozew!

Aśka mocno wkurwiła się na te oskarżenia i zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby jej pochwa miała wydzielać nieprzyjemne zapachy. Niech ona się w końcu odczepi i zajmie czymś innym. Ona ma obsesję na moim punkcie. Nigdy nie będziesz wyglądać jak piękna kobieta z Europy Wschodniej, sorry, nigdy nie będziesz wyglądać jak ja, suko! – odpowiedziała jej w wywiadzie Krupa. Zapowiedziała też pozew sądowy.

Na zapowiedzi się wtedy skończyło. Media donosiły, że kontrakty housewives (obie nimi były) skonstruowane są tak, że te miały mieć zakaz wzajemnego pozywania się. Dodatkowo szybko okazało się, że Joanna Krupa musiałaby sądownie przedstawić dowód na to, że jej cipka nie śmierdzi. Serio.

Na kilka lat sprawa zniknęła z pola widzenia, lecz – jak pokazuje jej finał – najwyraźniej wciąż tliła się w kancelariach prawnych pracujących nad pochwą Joasi. Ta ostatnia początkowo chciała 15 tysięcy dolarów, by ostatecznie życzyć sobie dwóch milionów.

TYLKO U NAS:
Producentka “Real Housewives” zdradza nam kulisy swojej pracy: czy zarobki są duże, czy ich awantury są prawdziwe
i co sądzi o „Żonach Hollywood”

“Cipka Joanny pachnie wspaniale”

W 2017 roku sprawa wróciła do mediów. Głos w sprawie postanowił zabrać były już mąż Krupy, Romain Zago. Cipka Joanny pachnie wspaniale, lepiej, niż jakiejkolwiek innej kobiety na świecie. Przysięgam na Boga, Jezusa, moich braci i mojego ojca – powiedział czule.

Co ciekawe, Dżoana jako jeden z powodów rozwodu z mężem wymieniała jego romans z… Brandi Glanville. Tą samą, która zaczęła awanturę wokół jej krocza.

2017 rok przyniósł ostateczne rozwiązanie sprawy. Chcę przeprosić Joannę Krupę za wypowiedzi, które na jej temat wygłaszałam. Żałuję ich. Nie było moją intencją, żeby ktoś brał je na poważnie i na taką skalę. Przepraszam, bo nie chciałam nigdy naruszyć reputacji Joanny. Życzę jej sukcesów w życiu – napisała w specjalnym oświadczeniu Brandi.

Wygląda więc na to, że sprawa zakończyła się ugodą. Ta pozostaje jednak tajna, więc nie wiadomo, czy i jak Joanna Krupa wzbogaciła się na pomówieniu jej cipki.

Happy end?

reklama