Dlaczego i w tym roku nie spełnisz swoich noworocznych postanowień?

163
views

Pamiętam, że miałem w gimnazjum (a może to była podstawówka?) nawiedzoną katechetkę. Chyba każdy miał taką. Jej motto brzmiało następująco: „Wszyscy jesteście leniwi”. No więc, cytując klasyka, jeśli mi wolno – wszyscy jesteście leniwi.

Nie zrozumcie mnie źle. Ja na serio wierzę w Wasze dobre chęci. Michał, na pewno zaczniesz lepiej zarabiać, jeśli nie vogule zarabiać. Gosiu, na pewno zmieścisz się w tę sukienkę na zbliżające się wesele w sierpniu. Marysiu… nieważne, rób swoje. Rzecz w tym, że jak patrzę na kalendarz, to mamy już styczeń, a Wy dalej poświęcacie czas na to, aby każdemu o tym powiedzieć. Będę dzisiaj paskudnym Schopenhauerem i powiem Wam, jaka jest smutna prawda i gdzie popełniacie błąd.

Gunwo to ludzi obchodzi

Spójrzcie na siebie z perspektywy tych wszystkich niewinnych osób, które mają przyjemność Was znać. Domyślam się, że jak napisaliście do nich na fejsie, to oni siedzieli w fotelu i leczyli kaca. Pomijam to, że charakterystyczny dźwięk messengera mógł zrobić im niemałą krzywdę. You never know. Po tym przeszywającym dźwięku, jeżeli mieli siły lub kogoś do pomocy, sięgnęli po telefon i przeczytali TO: „Nowy rok, nowa/-y ja”. Jaka byłaby Wasza odpowiedź? Aha?

Znudzi Wam się po tygodniu

Podejrzewam, że chcesz mi teraz udowodnić, że jestem w błędzie, a to Ty jesteś samcem/ samicą alfa. Świetnie! Co tam mówisz? Że w mróz lepiej się biega? OK. To Ty tutaj jesteś wschodzącą gwiazdą korkowania miast bardziej niż zwykle maratonów czy czego innego. Wróciłeś? No i jak było? Jeju… Jesteś naprawdę zmotywowany. Figura laseczki jest naprawdę przed Tobą itd. Daj mi znać, kiedy nadejdzie ten dzień, w którym powiesz „Aaa, ciul z tym. Dzisiaj nie gonię, nie biegam, nie latam ponad”, bo założyłem się z innymi o dychę, kiedy to nastąpi. To nastąpi. Nie krzycz na mnie.

Nic wbrew sobie

Umówmy się – nie staniesz się Belmondo. Za bardzo lubisz słodycze, zbyt mocno kochasz wódkę z ziemniaków dojrzewających na południowych stokach Mazowsza, aby teraz to odstawiać. Ja też za bardzo lubię te wszystkie tłuste dania i zimne, ciemne piwo. Koniecznie ciemne! Ja się nie zmienię, Wy raczej też nie. Chociaż wiecie, że życzę Wam jak najlepiej.

Jutro znowu gonisz, biegasz, latasz ponad… w robocie

Obojętnie od tego, jakim zawodem się trudzisz – przygniecie Cię nadmiar obowiązków. Zawsze tak jest. Nawet mimo tego, że jest rok przestępny (chociaż dla niektórych i przestępczy) i masz dzień więcej na spełnianie swoich postanowień. Znasz prawa Murphy’ego? Jeżeli coś ma pójść źle, to pójdzie źle prędzej czy później. Nie dostaniesz więcej dni wolnych, które faktycznie mógłbyś poświęcić na tę nieszczęsną siłownię. Zamiast tego dostaniesz więcej obowiązków i okazji do latania. Ponad!

Endomondo czy inna aplikacja, która ma zadbać o to, abyś ćwiczył lub pamiętał o następnej lekcji chińskiego, przestanie Cię interesować

Posłużę się tutaj własnym przykładem. Zainstalowałem to diabelstwo Endomondo i faktycznie poszedłem biegać. Kiedyś chodziłem biegać z całą grupą osób po parku: 5 km co dwa dni. Zawsze przybiegałem ostatni. Ludzie dawno rozchodzili się już po rozciąganiu do domów, a ja dopiero dobiegałem. Heheszków nie było, inni raczej motywowali i cieszyli się, że nie zdechłem jak pies gdzieś po drodze. Później zaufałem technologii. Kto wie, może kiedyś (czytaj: jak będzie cieplej o jakieś 30 stopni od tego, co jest teraz) znowu ją włączę, zignoruję milion powiadomień, że nie biegam i że będę grubasem i znów ruszę na trasę. Lecz nie dziś. Porzuć nadzieje, że z Tobą będzie inaczej.

Jeżeli jednak uda Ci się, pomimo mojego wrodzonego pesymizmu, spełnić to czy tamto marzenie na nowy rok – napisz mi o tym, wyślę Ci order besos w jpg. Zawsze możesz go sobie wydrukować i powiesić obok łóżka jako dowód, że dałeś radę.

Autor: Patryk Kipigroch

Niektóre gwiazdy uciekają przed nami do łazienki, inne w łazience żalą się nam na ciężar sławy. Do tej ostatniej podchodzimy z dużą dozą ironii, czasami złośliwości, czasami abstrakcyjności. Jesteśmy popkulturą.
PODZIEL SIĘ