tylko jedna reklama


Ewa Sonnet
varia

Ewa Sonnet, kariera erotyczno-celebrycka… i r’n’b [ALE TO JUŻ BYŁO]

Podaj dalej:

Dawno, dawno temu, bo w 2003 roku, nikomu nieznana Beata Dąbrowska postanowiła wykorzystać wielkie piersi, jakimi obdarzyła ją natura, i zostać fotomodelką. W tym celu Beti przybrała pseudonim Ewa Sonnet, który trzy lata później znało pół Polski.

A Star Is Born

By do tego jednak doszło, w 2005 roku pani Beata musiała spotkać Roberta Jansona, lidera Varius Manx. Nie wnikamy w szczegóły tej znajomości, ale muzyk tak zakochał się w talentach Ewy, że postanowił skomponować jej muzykę na debiutancką płytę. A o byciu piosenkarką Ewcia zawsze marzyła.

Wszystko poszło błyskawicznie i jeszcze w tym samym roku Sonnet wypuściła pierwszy singiel, który na dobre zapisał się w historii polskiej muzyki. …i RNB być może nie zdobyło szczytów list przebojów, ale było tak dziwnym konstruktem, że do dziś jest czule wspominane. Także przez nas, bo gramy kawałek czasami na naszych imprezach.

Papa-paparazzi

19.04.2006, Super Express

Biuściastą brunetką z wyzywającym wyglądem szybko zainteresowały się media kolorowe. Ewa była zachwycona i chętnie dawała się przypadkiem złapać paparazzi. Jak przykładowo w kwietniu 2006 roku, gdy w jednym z łódzkich klubów spędzała namiętne chwile z niejaką Joanną Krochmalską – wtedy partnerką, dziś żoną posła Liroya.

Między kolejnymi erotycznymi sesjami zdjęciowymi, a wyznaniami dla prasy kolorowej, Ewa usilnie promowała się jako piosenkarka. Po głośnym debiutanckim singlu przyszedł czas na kolejny – Nie zatrzymasz mnie. Ta letnia kompozycja utrzymana w klimacie dance / nie wiadomo co również należy do kanonu polskiej piosenki. Warto znać.

W 2007 roku Ewa Sonnet została zaproszona do udziału w programie Gwiazdy tańczą na lodzie, gdzie rywalizowała m.in. z Jarosławem Kretem, Anną Popek, Marią Sadowską, Zygmuntem Chajzerem, Tatianą Okupnik, Piotrem Zeltem czy Rafałem Mroczkiem. Niestety nie powiodło jej się w show i ostatecznie zajęła miejsce 10. na 14. możliwych.

Perfect Illusion

Ewa bardzo mocno przeżyła porażkę i postanowiła pożegnać się z Polską. Nie czuła się w niej doceniana. I… wyjechała. Podróżowała ponoć po Stanach Zjednoczonych i zachodniej Europie. Wiecie, to były czasy przed Facebookiem i Instagramem, więc tylko Beata wie, co się z nią wtedy działo.

Mimo emigracji temat Ewy wielokrotnie wracał do polskich mediów. Głośno było o tym, że Sonnet znalazła się na okładce albumu metalowego zespołu Rotting Cock (czyli gnijący członek) zatytułowanego My Sister Is Dead and I Fuck Her Corpse Every Day (to już przetłumaczcie sobie sami, hihi). Jej ówczesny menadżer informował, że zdjęcie artystki zostało nielegalnie pobrane z sieci i użyte bez jej zgody.

Kolejnym smaczkiem jest, że Kasia Skrzynecka na płycie For Tea (do herbatki, ale krążek wydany z okazji 40-tki, rozumiecie, gra słów) śpiewa piosenkę Płacz sobie płacz, która jest… polską wersją utworu Cry cry, który znalazł się na jedynej (dotąd!) płycie Ewy. Płyta ta nosi tytuł Nielegalna.

Sexxx Dreams

Ewa rozwijała i rozwija dalej swoją zagraniczną karierę. Nie jest to jednak kariera muzyczna, artystka postanowiła wrócić do swoich korzeni i skupić się na eksponowaniu wdzięków. Wychodzi jej to chyba całkiem nieźle, bo Sonnet cieszy się renomą na tyle dużą, że pod swoje skrzydła przyjmuje kolejne kobiety posiadające obfity, naturalny biust. To jest bowiem jej atutem i amatorów takich rozrywek Ewa gromadzi.

https://www.youtube.com/watch?v=rFUeWG-ptU8

Ewę na samym Twitterze obserwuje blisko 200 tysięcy użytkowników (nas mniej, więc nadrabiajcie). Artystka zarabia na sprzedawaniu erotycznych wideo, które ponoć cieszą się sporym zainteresowaniem na całym świecie. Poniżej macie próbkę jej umiejętności.

My mamy do Ewy wielki sentyment i dużą sympatię. Szczerze liczymy, że powróci jeszcze kiedyś muzycznie. Może z nowym singlem, a może z koncertem? Trzymamy kciuki bardzo mocno.


Podaj dalej:

You Might Also Like