fbpx

tylko jedna reklama


Dlaczego Maffashion skasowała trzy ognie pod zdjęciem Quebonafide? *EXCLUSIVE*

Dlaczego Maffashion skasowała trzy ognie pod zdjęciem Quebonafide? *EXCLUSIVE*

Quebonafide wypuścił nowy singiel, a w sieci zawrzało. Nie tylko dlatego, że jest to dobry singiel. Również nie tylko dlatego, że w teledysku zrywa ze swoim wizerunkiem i wraca do poprzedniego wizerunku.

Zawrzało także dlatego, że Quebo postanowił rozliczyć się z Sebastianem Fabijańskim – aktorem, a od niedawna także raperem. I robi to w niewybrednych słowach.

Quebonafide, SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ

Słowo „Sukces” sprawia, że chciałby cię zabić każdy
Raperzy rozumiem, ale kurwa Fabijański?!
Idę sobie biegać pięknym świtem nadwiślańskim
Nie mogę przejmować się tym co gadają błazny
W moim filmie bracie to nie hajs gra rolę
Gdybym się urodził z tak zamkniętą głową
Pewnie raczej też chciałbym zostać aktorem
Tylko po to by jak najrzadziej być sobą, słowo

Sebastian Fabijański prywatnie zaś jest chłopakiem Maffashion. Influencerka na widok nowego posta Quebonafide postanowiła zareagować na niego, wrzucając trzy ognie.

Komentarz zniknął po pół godzinie. Dlaczego? Co takiego wydarzyło się? Czy Maff jest wściekła na Quebo za to, że zdissował jej chłopaka? Wiele ważnych pytań pozostawało bez odpowiedzi. Vogule Poland postanowiło zapytać influencerkę, by rozwiać wszelkie wątpliwości.

Maffashion dla Vogule Poland

My z Kubą znamy się od dawna. Lubię go i szanuję, na koncerty też zawsze chodziłam. Mamy też wspólnych znajomych. To, że jeden facet powiedział coś na drugiego, ten zaś to skomentował… Ich sprawa. Niech sami to sobie rozstrzygają. Dodałam komentarz o treści „🔥🔥🔥”, ponieważ Kuba wydał nowa płytę, a to mój znajomy. Tak samo jak pare tygodni temu publikowałam na Stories jego nowy singiel, czy zostawiałam zawsze komentarz w przypadku reszty twórczości. Dlaczego nagle już nie będę mogła tego robić? Dlaczego tym razem usunęłam po chwili komentarz? Ponieważ po pierwsze: nie wszyscy fani wiedzą, że znamy się prywatnie. Nagle dziś w komentarzach poleciały na mnie chamskie wyzwiska. Po drugie nie chciałam dawać portalom opcji do robienia sobie newsów z takiej polemiki. Nie.

I choć sprawa jest skrajnie niepoważna, to słowa Maffashion takie nie są i w sumie warto wziąć je do serca. Dlaczego zawsze chcemy mieszać partnerów i partnerki w bardziej lub mniej prawdziwe konflikty ich drugich połówek? Ciężko wymagać teraz od Julki, by zabierała stanowisko i opowiadała się po którejś ze stron. Publikowanie i usuwanie komentarza oczywiście mogło (i rodziło) sporo pytań i wywołało uśmiech. Trudno się temu dziwić. Niech ten uśmiech pozostanie z nami, bo robienie z publicznej dramy dwóch dorosłych gości sprawy najważniejszej, wyzywanie z tego powodu innych czy popadanie w skrajności… Chyba wszystkie strony tej dramy są na tyle odpowiedzialne, że nie chciałyby wywoływać takich negatywnych emocji. Weźcie popcorn i obserwujemy dalej. A w poniedziałkowej Prasówce zbierzemy dla Was wszystkie dane i podsumujemy sobie tę historię, bo wiemy, że to wciąż nie koniec!