Dagmara Kaźmierska („Królowe życia”): Mało kto ma tak kiczowaty gust, jak ja! [WYWIAD]

81613
views

Patryk Chilewicz: Dlaczego zgłosiłaś się do programu?

Dagmara Kaźmierska: Nie zgłaszałam się do programu. Z reżyserem poznaliśmy się przy zupełnie innej produkcji. Spodobało mu się moje kolorowe, zwariowane życie, które było inspiracją do serialu. Po dłuższych namowach zdecydowałam się pokazać jego część w telewizji. Początkowo serial miał być tylko o mnie, ale ostatecznie, żeby nie zanudzać widza tylko moją osobą, dobraliśmy pozostałych bohaterów i tak oto powstały „Królowe”.

Jaki procent twojego życia oddają „Królowe życia”?

Serial to moje życie, w pigułce oczywiście. Wszystko jest zmontowane tak, żeby widz był zaciekawiony i dlatego chwile odpoczynku czy nudy są wycinane. Niemniej w serialu to jestem cała ja, moja rodzina i przyjaciele. Nie ma tu żadnej fikcji.

A jak oceniasz pozostałe królowe?

Nie mnie oceniać jakimi jesteśmy. To należy do widza.

Twój dom jest cały w złocie. Sama go urządzałaś? Skąd ten pomysł?

Oczywiście, że sama urządzałam mój dom. Mało kto ma tak kiczowaty gust jak ja!

Czym zajmujesz się gdy nie kręcisz programu?

Zajmuję się synem, jestem z przyjaciółmi czy rodziną. Doglądam interesów. Ogôlnie cały czas gdzieś latam i tak naprawdę nie wiem kiedy mija mi dzień za dniem. Poza tym bardzo dużo śpię w ciągu dnia!

Z jakim odbiorem spotykasz się? Dotyka cię hejt?

Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona pozytywnymi reakcjami ludzi i tym jaką sympatię wzbudzam. Oczywiście są osoby, którym bardzo leży na sercu moja przeszłość i przy każdej okazji ją wywlekają. Decydując się na udział w programie liczyłam się z tym. Niemniej zdecydowana większość dała mi rozgrzeszenie i za to widzom dziękuję.

No właśnie. Ludzie cały czas rozmawiają o twojej przeszłości. To dla ciebie zamknięty temat? Masz wyrzuty sumienia czy potrzebę wyjaśnienia czegoś?

Dla mnie to zamknięty temat. Czas wyjaśniania przed sądem minął i nie czuję potrzeby spowiadania się komukolwiek.

Dlaczego twój syn ma na imię Conan?

Imiona dla syna wybrał mąż, który ma duszę wojownika. Ja miałam przygotowane imiona tylko dla dziewczynki. Początkowo miał być Evander. Ostatecznie został Conan Shingoo.

W programie widać, że jesteś osobą bardzo honorową – czy trudno jest być taką w dzisiejszym świecie?

Myślę, że to jakim się jest człowiekiem nie powinno zależeć od otoczenia. Albo ma się zasady, albo się ich nie ma.

Czy czujesz się królową?

Patryczku, ja się nie czuję królową. Ja po prostu nią jestem! Panią i królową własnego życia!

A kto dla ciebie jest królową?

Kleopatra.

Czy marzy ci się bycie gwiazdą warszawskich salonów?

Myślę, że mam o wiele fajniejsze marzenia niż bycie gwiazdką warszawskich salonów. W ogóle mnie to nie interesuje. Nawet szkoda by mi było czasu żeby polecieć 500 kilometrów na przyjęcie i stanąć przy ściance tylko po to, by następnego dnia gdzieś pojawiło się moje zdjęcie. Nie, to zupełnie nie moja bajka.

Trochę szkity #króloweżycia #czwartek #dagmara

A post shared by Vogule Poland (@vogulepolandofficial) on

Jakiej muzyki słuchasz na co dzień?

Może to wydawać się dziwne, ale ja rzadko kiedy słucham muzyki. Jeśli już to mam różne fazy. Teraz przykładowo trwa faza na Mateusza Ziółko, a właściwie jeden konkretny jego kawałek. Niedawno był też Daft Punk czy Tina Turner. Bardzo lubię też muzykę Romów. Nie mam ulubionego wykonawcy.

Którą polską gwiazdę uwielbiasz, a za którą nie przepadasz?

Bogusław Linda, a potem długo, długo nic. I znów Bogusław Linda. Reszta mnie nie interesuje

Od ponad roku kobiety walczą o swoje prawa, m.in. reprodukcyjne? Popierasz Czarny Protest czy nie?

Popieram.

Interesujesz się polityką?

Bardzo! Jestem przecież patriotką i interesuje mnie los mojego kraju. Czasem pewnych wydarzeń nie ogarniam, ale jak to powiedział Bismarck: „Ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi kiełbasę i politykę.”