tylko jedna reklama


KCVP
varia

Co chcielibyśmy mieć, lecz nigdy nie będziemy mieli [KCVP]

Podaj dalej:

Materiał powstał w ramach cyklu Kulturalne Centrum Vogule Poland, w którym polecamy i odradzamy co czytać, co oglądać i co robić w wolnym czasie.

Świadomość to rzecz bardzo ważna. W gruncie rzeczy bolesna, lecz jednocześnie bardzo wyzwalająca. Gdy uświadomimy sobie, jak wielu rzeczy nigdy nie będzie mieli, w ilu miejscach nigdy nie będziemy byli i spraw, których nigdy nie ogarniemy umysłem, może nastąpić lekkie zwarcie. Gdy już jednak to do nas dotrze, to być może uda się odpuścić i zwyczajnie fajnie żyć własnym życiem, a nie życiem influencerów z Instagrama, które udają istnienie, a są tylko rozciągniętą na lata sesją zdjęciową bez większego sensu.

Nie dajcie się zwieść coachom i innym szamanom, którzy rzucają kretyńskimi sloganami o tym, że możecie wszystko. Nie możecie, ja też nie mogę. Czy to źle? Chyba nie. Najgorzej moim zdaniem żyć ułudą, do czego starają się nas nakłonić niebezpieczni prorocy.

Poniższa lista jest listą osobistą kilku spraw, które prawdopodobnie nigdy nie osiągnę ja, niżej podpisany autor. Każdy może przygotować własną listę ciekawostek około kulturalnych, do czego Was namawiam w komentarzach!

1. Nigdy nie będę nową Dorotą Masłowską

Chciałem przez lata, ale zwyczajnie nie mam na tyle rozwiniętego mózgu, a moje pióro nie jest tak doskonale wykalibrowane na równoczesne zadawanie bólu i wywoływaniu uśmiechu u czytelników. Nic w tym złego, póki wciąż, na nowo i w kółko mogę czytać Pawia królowej. Mam pierwsze wydanie, z powyższą piękną grafiką, a wydanie któreś tam z kolei z brzydszą okładką znajdziecie chociażby na stronie empiku.

2. Nigdy nie będę miał najczarniejszego diamentu na świecie

Naprawdę chciałbym, bo diamenty są wspaniałą oznaką próżności, a wydaje mi się, że nie ma nic milszego w życiu niż bycie próżnym. Taki diament, który jest nie tyle błyskotką, a pracą Diemuta Strebe. Artysta ten pomalował 17-karatowy diament najczarniejszą z czarnych farb, która pochłania 99,995 procent światła. Jak widzicie wyżej – praktycznie nie da się go zobaczyć. Przewrotne czy głupie? Każdy musi ocenić to indywidualnie, a jakimś punktem wyjścia może być nazwa tego dzieła: The Redemption of Vanity, a więc Odkupienie próżności. Więcej o pracy na tej stronie.

3. Nigdy nie będę władcą w imperium zabawek

Chodzi mi odkładnie o rolę Robina Williamsa w filmie Zabaweczki. To nie jest dla mnie zbyt optymistyczny obraz, ale sama wizja posiadania całego królestwa pełnego finezyjnych, robotycznych przedmiotów napawa mnie po części przerażeniem, a po części ekscytacją. To chyba taki mój prywatny rollercoaster. Film do obejrzenia na HBO GO.

4. Nigdy nie będę miał kariery jak Madonna


Powód jest prosty: bo nikt takich karier już nie robi i nikt nie budzi już takiego zainteresowania. Wraz z jednorazowymi szczoteczkami i maszynkami do golenia dostaliśmy też jednorazowe gwiazdy, które po kilku latach kariery lądują albo na śmietniku popkultury, albo w psychiatryku, albo na cmentarzu. I, co istotne: nikt nie pobudza już aż tak masowej wyobraźni. A umówmy się – kto choć raz nie chciał być aż tak sławny?!

5. Nigdy nie przytulę się do Wokkieego


Z wielu powodów: po pierwsze zdrowie nie pozwoliłoby mi na podróżowanie po kosmosie, po drugie zanim dolecimy gdziekolwiek dalej niż Księżyc to zapewne wyginiemy, a po trzecie gdyby ludzkość jakimś cudem dotarła do Wokkieech, to z pewnością by ich skolonizowali, starali się zgładzić lub zrobić z nich futra. Także może i lepiej, że nie poznaliśmy innych cywilizacji…?


Podaj dalej:

You Might Also Like