reklama

Dawno, dawno temu Agnieszka Chylińska nie trwała jeszcze w schizofrenicznym rozdwojeniu zbuntowanej artystki i uśmiechniętej pańci z talent show. Była Chylińską – często wulgarną, wkurzoną i z grymasem, ale przecież właśnie za te szczere emocje ją kochaliśmy.

W 2004 roku Chylińska wydała pierwszy debiutancki album o wiele mówiącym tytule Winna, a Edyta Bartosiewicz nagrała duet z Krzysztofem Krawczykiem – Trudno tak. W ramach promocji Agnieszka w sierpniu udzieliła wywiadu Piotrowi Makakowi Szarlackiemu, który pracował wtedy w Radiu 94 (dzisiejsze Antyradio).

Warto: Czy warto było szaleć tak…? [QUIZ]

Rozmowa została podzielona na kilka fragmentów, ale Agnieszka na wstępie poprosiła, by jeden wyciąć z rozmowy. Dziwnym zrządzeniem losu ten fragment nie znalazł się w eterze, lecz… w sieci. Ktoś z radia musiał wynieść minutowe nagranie i udostępnić je publicznie.

Przeprowadziłem z nią wywiad, emitowany na antenie Radia 94 w kilku odcinkach. Ale ten fragment, na prośbę Agnieszki, wycofałem. Jakim cudem znalazł się w internecie? – zastanawiał się Makak na łamach Super Expressu. Ten fragment wyciekł z radia bez mojej zgody i wiedzy. Szukamy sprawcy przecieku – dodał.

Nie wiemy czy winny został odnaleziony i ukarany, ale ukradziony przez niego fragment przeszedł do historii. Posłuchajcie sami:

W 2007 roku temat Krawczyka powrócił. O sprawę zapytał Agnieszkę niejaki Jakub Wojewódzki. Dziękuję panie Krzysztofie, że nie podał mnie pan do sądu. (…) Powinnam sobie zdawać z tego sprawę, że to co mówię, może zostać wykorzystane – przyznała Chylińska.

Trochę nam brakuje takiego freaka w polskim show-biznesie. Freaka, który nie boi się ostrego języka, ale ma do zaproponowania o wiele więcej. A Agnieszka broni się swoim talentem i charyzmą. Niestety coraz częściej dostajemy albo gotowy produkt medialny bez żadnego wyrazu, albo wulgarną żałość bez żadnego talentu. Pozostaje wspomnienie o cipie ruchającej trolla…

reklama