Słodki czwartek: Quebonafide

Przyznajemy, że nigdy nie słyszeliśmy żadnego jego utworu i obiecujemy to nadrobić. Quebo (bo chyba tak mówią o nim liczni fani) urzekł nas swoim wyglądem amerykańskiego bad boy’a. Nie jest muskularny, ale bardzo ładnie atletyczny. Dużo tatuaży i wystające bokserki z logo Calvina Kleina sprawiają, że chcielibyśmy być na jego koncercie… Albo po prostu na nim.

Fot. Karolina Wilczyńska
Fot. Karolina Wilczyńska
Fot. Michał Szumko
Fot. Paula Kolasa

Fot. Michał SzumkoFot. Michał Szumko

Wiemy jednak na co czekacie. Szukaliśmy dużo, ale Quebo broni się przed zdjęciami full naked czy choćby w samej bieliźnie. Musimy się więc posiłkować zdjęciem z wakacji, gdzie dzięki słowiańskiemu przykucowi coś tam widać. Niewiele, ale zawsze coś.

Quebofinade: Instagram / Facebook

PODZIEL SIĘ