Słodki czwartek: Łukasz Piszczek

To prawda, lubimy oglądać piłkarzy. Zamiast boiska wolimy jednak szatnie i nieśmiałe spojrzenia gdy zdejmują swoje spocone koszulki. Oraz nie tylko… Piszczek, jak wynika z naszych informacji, nie ma problemu z golizną, choć niestety nie publiczną. Dobrze poinformowany znajomy zdradził nam, że nie ma powodów do wstydu, gdyż jego spodenki dźwigają naprawdę sporo.

Łukasz, wytarmoś nas mocno, jak na zdjęciu poniżej!

PODZIEL SIĘ