Okiem Chilewicza: Deynn linczuje krytyków. Żarty się skończyły

71911
views

Deynn, która dzięki swojemu prostactwu, hipokryzji i agresji zyskała imponujące grono antyfanów, postanowiła w sposób dla siebie znany zawalczyć o dobre (dacie wiarę?) imię. „Influencerka” zajęła się grupą „deynnps”, która na co dzień na Instagramie i Facebooku pokazuje jej kłamstwa oraz rozlicza ją z obietnic, które w miarę przerostu plastiku nad realną postacią zostały przez nią zapomniane.

Celebrytka wrzuciła na swoje Instagram Stories serię zdjęć pokazujących kto stoi za facebookową grupą „Delmanators”, która skupia krytyków jej i Daniela Majewskiego. Wierne fanki Marity Durmy szybko zaczęły nękać te osoby, grozić im i próbować zablokować kolejne wpisy.

Deynn tym razem przegięła i dopuściła się publicznego linczu na osobach, które nie są publiczne i które nie złamały żadnego prawa, choć Surma twierdzi co innego i grozi prawnikami.

Jestem członkiem grupy „Delmanators” i choć nie biorę w niej aktywnego udziału, z ciekawością śledzę poczynania członków. Wiele postów krytycznych wobec pary spotyka się z krytycyzmem osób w grupie, którzy piszą, by nie włączać w niechęć do Marity innych członków jej rodziny czy żeby rozliczać ją na podstawie działalności publicznej i nie tworzyć plotek. Jest więc tam także duże pole do autokrytycyzmu, a sama grupa nie gromadzi bezmyślnych trolli, lecz w dużej części byłych fanów Deynn, którzy nie wytrzymali jej w dużej części smutnego i żałosnego zachowania.

Śmianie się z kogoś i rozliczanie osoby publicznej z jej słów to nie są przestępstwa! Można mieć do tego różny stosunek, ale to nie jest przestępstwo! Tymczasem publiczne nawoływanie do ataku już nim jest. Mam nadzieję, że administratorzy stron nie złamią się pod wpływem naporu dzieciaków życzących im śmierci. Co ciekawe sam Pudelek zaoferował im pomoc prawną, z której mam nadzieję, że ci nie przestraszą się skorzystać. Gdy zabiorą nam śmiech z Deynn to co nam pozostanie? Chyba tylko stare tipsy, które muszą wypełniać kosze w mieszkaniu jej i Daniela…

Niektóre gwiazdy uciekają przed nami do łazienki, inne w łazience żalą się nam na ciężar sławy. Do tej ostatniej podchodzimy z dużą dozą ironii, czasami złośliwości, czasami abstrakcyjności. Jesteśmy popkulturą.
PODZIEL SIĘ