Maciej Zień o Antonio, byłym mężu: Czuł moją słabość i ją wykorzystał. Krótkie, dramatyczne małżeństwo

Przyznajemy, że uwielbialiśmy związek Maćka Zienia i przystojnego Brazylijczyka Antonio, ale lubimy też dramę, jaka wynikła gdy między małżonkami doszło do rozkładu pożycia. Jako pierwsi napisaliśmy o ich rozstaniu, później śledziliśmy losy Antonio. Teraz przyszedł na kolejny rozdział tej epopei.

Do głosu doszedł Maciek Zień, który w niedawno wydanej książce autobiograficznej „WięZIEŃ sukcesu” postanowił rozliczyć się także z tego etapu swojego życia.

Gdzieś w środku bardzo pragnąłem zmienić swoje życie. Na fali takiego poczucia, że musi być inaczej, związałem się z kimś. Kiedy teraz o tym myślę, tym bardziej patrząc, jak ta historia się skończyła, postawiłbym tezę, że jest taki typ ludzi, którzy czują – każdy z nas ich spotkał – czują słabość innych i potrafią ją wykorzystać. Budują siebie na czyjejś słabości. Czasami dotyczy to finansów, czasami stanu psychicznego, natomiast oni pojawiają się u boku kogoś, kto jest słabszy, czy też ma słabszy moment, i grając rolę wybawiciela, terapeuty – tego, kogo akurat najbardziej nam potrzeba – realizują swoje zamierzenia. Człowiek w kryzysie staje się po prostu łatwą ofiarą. Ale wszystko jest po coś. Także moje krótkie i dramatycznie zakończone małżeństwo. Nie uchronimy się przed popełnianiem głupot. Ale możemy z nich wyciągać wnioski. Ja wyciągnąłem. I dzisiaj bardzo mocno wierzę, że pewnych błędów nie popełnię już nigdy. Widzę, co robi czas. Jak leczy rany i zmienia rzeczywistość.

Czekamy na odpowiedź Antonio.

PODZIEL SIĘ