Drama na maksa! Deynn i Majewski wzięli ślub? Oto, co oznacza ich powrót

Ostatnie 24 godziny dla wszystkich fanów dram na maksa były wyjątkowo obfite. W środę Deynn i Daniel wrzucili niewinne zdjęcia ze słonecznych Stanów Zjednoczonych, by następnego dnia ogłosić swój ślub. Zrobiła to Marita poniższym zdjęciem oraz słowami: „Zapomniałam dodać… Pani Majewska #marriage„.

Cała akcja dała nam wiele nowych wątków z ich życia:

  • Wedle pewnej teorii Daniel przeczuwał zbliżającą się dramę z siostrą Marity i dlatego ogłosił „100 dni bez social media”, by zaszyć się z dala od skandalu, a ostatecznie opuścić Surmę, jako już „wykorzystaną” do osiągnięcia fejmu. Ślub, który został ogłoszony równe 100 dni po jego oświadczeniu, obala tę tezę, ale zwraca uwagę na co innego – wydarzenie musiało być zaplanowany wcześniej, bo Majewski ogłaszając sto dni przerwy nie mógł wiedzieć, że skandal zmiecie ich z powierzchni ziemi. Ciężko więc mówić o nagłym działaniu pod publiczkę. Fakty świadczą na przemyślane, zaplanowane miesiące temu działanie.
  • Choć mogli, Majewscy nie wyciągnęli żadnych wniosków. Ich sesja w kominiarkach mogła być odpowiedzią na publiczne oskarżenia i potraktowanie śmiechem skandalu – taka Taylor Swift i „Look What You Made Me Do” w bieda polskiej slav wersji. Mogło, ale z komentarza Daniela, do jakiego dotarliśmy, znów wypływa pełne egzaltacji, wyższości i braku pokory poczucie lepszości od innych. Ponieśliśmy porażkę edukacyjną, oni chyba są niereformowalni.
  • Para na dowód miłości wytatuowała sobie tatuaże na twarzy. Obawiam się, że teraz nawet w Żabce może być ciężko o pracę…
  • Deynn najwyraźniej nie tylko nie nabrała pokory, ale nie zrozumiała też, że jej zabawy z Photoshopem są naprawdę żenujące. Przez to dostaliśmy na zdjęciu nic innego, jak piękną racicę.
  • Co do samego ślubu – wiemy już, że jest legalnie zawartym związkiem w Polsce. Powiadomił nas o tym teść Marity, Robert Majewski, który był świadkiem podpisania stosownych dokumentów w Urzędzie Stanu Cywilnego we Wrocławiu.
  • Jedno musimy im przyznać: wrócili do mediów społecznościowych na pełnej kurwie. Ostatni taki boom zaserwowali chyba oni sami, gdy wyciekł skandal z Klaudią. Szacunek w tej kwestii, bo akurat po nich takiego budowania napięcia i strategii się nie spodziewałem. A może to nie oni i w końcu zajął się Majewskimi ktoś, kto się zna na budowaniu wizerunku?

Możemy gdybać. Dużo tego gdybania: co dalej, czy będzie wielki reunion z siostrą, czym teraz będą się zajmować, czy zmieni się ich nastawienie, czy dalej będą wulgarni i agresywni, czy planują dziecko… Dużo tego. I choćby dlatego będziemy im się przypatrywać z zainteresowanie.

Twórca i redaktor naczelny Vogule Poland. Dziennikarz, wydawca, osoba.
PODZIEL SIĘ