Dawid Woliński znów sięgnął dna. Tym razem z symbolem Polski Walczącej

To nie jest tekst o patriotyzmie czy w jakikolwiek sposób światopoglądowy. To tekst o posiadaniu rozumu, klasy, szacunku i wyczucia – czyli tego wszystkiego, czego Dawidowi Wolińskiemu brakuje.

W piątkowy wieczór TVN zorganizował dla swoich celebrytów wspólne oglądanie nowego spektaklu kabaretu Pożar w Burdelu o wiele mówiącym tytule „Fabryka Patriotów”. Poproszono, by gwiazdy przyszły na wydarzenie z uwzględnieniem emblematów patriotycznych. Jako że naszymi barwami narodowymi są popularne kolory biel i czerwień, zdawałoby się nie nastręczać to specjalnych problemów – i tak zgrabnie wybrnęła z tego Joanna Przetakiewicz, która założyła pelerynę ze swojej kolekcji Mind Blow właśnie w takich barwach, Marta Wierzbicka przypięła do stylizacji dwa kwiatki w tych barwach, a Grażyna Wolszczak miała na sobie żakiet z biało-czerwonymi akcentami florystycznymi.

Woliński postanowił jednak pójść na przekór i na swój napompowany biceps naciągnąć. Tym razem nie skórę, a opaskę Polski Walczącej, a więc – nie wierzę, że muszę to pisać, ale chyba jednak tak – symbol oporu polskich patriotów walczących z nazistowskim okupantem podczas II wojny światowej. Symbol zawłaszczany dziś przez prawicę i używany przez co głupszych ludzi w postaci emblematów na dresowych bluzach i innej chińskiej konfekcji sprzedawanej jako „hurr durr patriotyczna odzież”.

W moim przekonaniu Woliński tym samym utwierdził wszystkich w tym, jak bardzo odrealnioną, głupią, groteskową wręcz i bezmyślną jest postacią. Jak jako (ponoć) projektant nie ma pojęcia o wadze symboliki, zwłaszcza tej pochodzącej z jednego z najtrudniejszych okresów w historii naszego kraju, a przy okazji nie ma w sobie za grosz szacunku do tych, co walczyli o to, by mógł teraz w spokoju wygrzewać się na solarze i pompować te swoje buły.

Kilka lat temu, gdy nacjonalistyczne nastroje w Polsce już zawłaszczały Powstanie Warszawskie, a także symbol Polski Walczącej, zapytałem poznaną żołnierkę zrywu, jak patrzy na tę sytuację. Odpowiedziała mi, że jeśli tak ma wyglądać pamięć o 1944 roku, to ona by wolała, żeby jej zupełnie nie było. Ja mam podobnie z Dawidem Wolińskim.

Twórca i redaktor naczelny Vogule Poland. Dziennikarz, wydawca, osoba.
PODZIEL SIĘ