5 powodów, dla których warto oglądać festiwal w Sopocie w ten weekend (serio)

  1. Wiemy, że znacie „Ewrynajt” (a koszulkę macie?), ale festiwal w Sopocie to idealne podsumowanie tego, co obecnie dzieje się w polskiej muzyce. Margaret robi głupie miny, Shazza udaje prezydentową, a Rodowicz artystkę. Czy coś takiego. Warto, choćby po to, by wiedzieć za co nienawidzić polskiej popkultury.
  2. Nie wierzymy, że to piszemy, ale line up zapowiada się naprawdę… nieźle. Oczywiście w kategoriach naszej polskiej biedy. Wystąpią m.in. Kayah, Edyta Górniak, Margaret, Michał Szpak, Feel, Kasia Kowalska, Kobranocka, De Mono, Rafał Brzozowski, Izabela Trojanowska, Alicja Ruchała, Natalia Nykiel, Wanda i Banda… W skrócie: będzie niezłe rakowisko.
  3. Redakcja Vogule Poland będzie relacjonować obydwa dni wydarzenia w Instagram Stories, a najlepsze memy trafią na naszego Facebooka. Nie zabraknie żenujących podtekstów seksualnych, dorysowywanych penisów oraz dośpiewek refrenów. Będzie nisko, a więc tak, jak lubimy najbardziej.
  4. W niedzielę są polskie kabarety, czyli piekło najgorsze. Gdzieś tam w głębi serca wierzymy, że gdy w piątek i sobotę zrobimy TVN-owi dużą publiczność, a w niedzielę będzie nagły spadek, to może ktoś kurwa przemyśli opcję wyrzucenia wszystkich Marcinów Dańców do śmietnika. Ponieważ od zawsze i na zawsze postulujemy: #delegalizacjapolskichkabaretów.
  5. Umówmy się – i tak nie masz co robić w ten weekend. Znajomi istnieją tylko w twojej głowie, a druga połówka chłodzi się w zamrażalniku i krzyczy: „HABAAAA!” Nie zawiedź jej.

Sopot Festival obejrzysz w piątek i sobotę od 20:00 na TVN. Relacja występ po występie na naszym Instagramie, a najlepsze momenty na Facebooku.

Niektóre gwiazdy uciekają przed nami do łazienki, inne w łazience żalą się nam na ciężar sławy. Do tej ostatniej podchodzimy z dużą dozą ironii, czasami złośliwości, czasami abstrakcyjności. Jesteśmy popkulturą.
PODZIEL SIĘ